Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Magdalena Piejko,
29.10.2015 15:00

Panie Łukaszu, “leave your bubble”!

Jakbyście się państwo zastanawiali co się stało ze złotymi myślami Misia Kamińskiego to… zdziwicie się, przepisał je do swojego „kajetu” Łukasz Warzecha i wykorzystał w swoim ostatnim felieton

Jakbyście się państwo zastanawiali co się stało ze złotymi myślami Misia Kamińskiego to… zdziwicie się, przepisał je do swojego „kajetu” Łukasz Warzecha i wykorzystał w swoim ostatnim felietonie. Stwierdził w nim m.in. że PiS wygrał wybory, bo „przesunął się do centrum i przestał drażnić umiarkowanych wyborców radykałami” „kwestią Smoleńska” i tzw. prawicowymi dziennikarzami.

Na rzecz tej jednopoziomowej wykładni znany publicysta pogrzebał wszystko to, co, jak naiwnie myślałam, było już oczywiste. Faktu, że miliony Polaków właśnie owego mitycznego w tej chwili „centrum” nienawidzą najbardziej, bo wypędził je na skraj nędzy i za granicę. W swoich rozważaniach nie wziął Pan też pod uwagę tego, co zauważył nawet sam Tomasz Lis, czyli konserwatywnej rewolucji młodego i średniego pokolenia przejawiającej się w niezwykłej aktywności w sieci. Tam popularni stają się wyraziści, odważni politycy, także Ci szukający prawdy bez względu na to, czy znajduje się ona w centrum czy gdzieś indziej. Tacy właśnie są także skuteczni i wiedzą jak przeprowadzić w kraju realną zmianę, na którą Ci, którzy na nich głosowali czekają. A propos Smoleńska czy wie Pan że znaczna większość społeczeństwa nie wierzy w oficjalną wersje wydarzeń? Sprawa jej wyjaśnienia powinna być w normalnym państwie ważna zarówno dla lewicy, prawicy jak i dla ludzi z ulubionego przez pana skansenu o szyldzie „centrum”. Nawet narodowcy ( nie wiem czy zauważył Pan, że wśród nich pojawiają  się właśnie skrajne prorosyjskie ugrupowania) zorganizowali pierwszy marsz właśnie po to, żeby domagać się prawdy o tym wydarzeniu. Dziennikarze „Gazety Polskiej” od których ustaleń regularnie się Pan dystansował, podkreślali to od samego początku.

Dlaczego odważyłam się nawiązując do powiedzenia mojego kolegi zatytułować apel do Pana - „Leave your bubble” ( „opuść swoją bańkę”) ? Nic tak nie zaszkodziło, zarówno debacie publicznej i Polsce w ostatnich latach jak nie mające żadnego potwierdzenia w faktach ideologiczne hasła, pod którymi mogli ukryć wszyscy Ci, którzy żadnego planu, poza dorwaniem się do przysłowiowego „koryta” nie mają.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej