Studniówka PKW
Beata Tokaj poinformowała wczoraj, że do końca tygodnia na stronach internetowych PKW mają pojawić się wyniki wyborów z Mazowsza.
To naprawdę prawdziwy sukces, tylko trzeba go odpowiednio opakować. Przypomnę, że we wtorek mija dokładnie 100 dni od wyborów samorządowych. Można by z tej okazji zorganizować wielki bal, z orkiestrą i tradycyjnym polonezem. Jest się czym cieszyć, bo chyba zostaliśmy właśnie rekordzistami świata pod względem czasu ustalania wyników wyborów. Dla porównania niespełna miesiąc temu odbyły się wybory w Grecji. Gdy w niedzielę wieczorem kładłem się spać, słynący z lenistwa mieszkańcy Półwyspu Peloponeskiego właśnie zamykali lokale wyborcze. Kilka godzin później, gdy już wstałem, głosy były policzone i doszło już do pierwszych rozmów o ewentualnych koalicjach. No ale w Polsce odpowiednio budowano napięcie. Zresztą mam wrażenie, że wielki finał jeszcze przed nami, bo informatycy z PKW w trzy miesiące stworzyli nowy system. O ile na łatwe do policzenia wybory prezydenckie może to w zupełności wystarczyć, to w wypadku wyborów do parlamentu może paść nowy rekord.