Kibicowski wrzesień
Przed nami jeszcze 17 września, i trzeba się mobilizować, żeby dopełnić upamiętnienie tych, którzy po drugiej stronie II Rzeczypospolitej musieli bronić naszych granic, kiedy IV rozbiór Polski
O wakacjach wszyscy już powoli zapominają i na nowo zaczyna się rozkręcać okołostadionowe życie. Wrzesień będzie obfitował w wiele kibicowskich inicjatyw patriotycznych. Rozpoczął się mocnym akcentem w formie okolicznościowych opraw związanych z 75. rocznicą wybuchu II wojny światowej. Do najważniejszych zaliczyć należy te, które pojawiły się w Gdańsku i we Wrocławiu. NA PGE Arenie kibice biało-zielonych zaprezentowali wspaniałą oprawę dedykowaną bohaterskim obrońcom Westerplatte, dzień później pojawili się też na samym półwyspie, urządzając krótki apel pamięci z racowiskiem i prezentacją patriotycznych transparentów.
We Wrocławiu 30 sierpnia podczas meczu z Górnikiem Zabrze również Śląsk przypomniał 75. rocznicę napaści Niemiec na Polskę, zrobił to okolicznościową oprawą pod hasłem „Piastowski Wrocław zawsze polski” z godłem Polski z lat 1919
–1927 oraz znakiem „Rodła”, który wieńczył napis odnoszący się do Polaków na Ziemiach Zachodnich – „Byliśmy, Jesteśmy, Będziemy”. Z kolei 1 września przed konsulatem Niemiec we Wrocławiu odbyła się pikieta, zorganizowana przez tamtejszych kibiców. Pomimo deszczu zjawiło się na niej 130 osób. Oprócz okolicznościowych przemówień aktor Mirosław Majcherek odczytał na pikiecie tłumaczenie przemówienia Hitlera do generałów Wehrmachtu z końca sierpnia 1939 r. Jednym z oczywistych punktów programu było też odśpiewanie Roty w jej pierwotnym, oryginalnym, antyniemieckim brzmieniu, a nie w wersji poprawnej politycznie.
Przed nami jeszcze 17 września i trzeba się mobilizować, żeby dopełnić upamiętnienie tych, którzy po drugiej stronie II Rzeczypospolitej musieli bronić naszych granic, kiedy IV rozbiór Polski stał się faktem. Państwo tego nie zrobi, bo do dziś stawia pomniki zbrodniarzom sowieckim i bardziej dba o ich cmentarze niż o upamiętnienie Żołnierzy Wyklętych i dalsze prace na kwaterze Ł warszawskich Powązek Wojskowych. Bo w telewizji poprawnej politycznie także nikt nie powie wprost o niemieckich i rosyjskich agresorach, ani w niemieckich koncernach medialnych, które opanowały rynek prasy w Polsce.
W Europie pamięć o wydarzeniach sprzed 75 lat też została rozmyta. A młodzi Polacy muszą wiedzieć i zapamiętać, że III Rzesza była państwem niemieckim, że we wrześniu 1939 r. napadli na nas Niemcy, a nie jacyś anonimowi naziści. Powinni też wiedzieć, że sowiecka Rosja wraz z Niemcami rozpętała II wojnę światową i tak samo jak Niemcy dokonała na naszych obywatelach zbrodni wojennych.