Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
17.08.2014 10:29

A ja tęsknię

Gdy usłyszałem początek wystąpienia prezydenta Bronisława Komorowskiego w Belwederze po wręczeniu nominacji generalskich, po raz kolejny zatęskniłem za prezydentem prof. Lechem Kaczyńskim.

Gdy usłyszałem początek wystąpienia prezydenta Bronisława Komorowskiego w Belwederze po wręczeniu nominacji generalskich, po raz kolejny zatęskniłem za prezydentem prof. Lechem Kaczyńskim. Prezydent Kaczyński mówił, Komorowski gada. Po powitaniu marszałek Sejmu i ministra obrony Komorowski zaczął tak: „Co tu dużo gadać”. Różnica jest uderzająca. Nie tylko w formie, ale i w treści.

Jednym z głupszych powiedzeń jest to, że nie ma ludzi niezastąpionych. Ostatnie cztery lata pokazały, jak trudno jest zastąpić prezydenta Kaczyńskiego. Poprzedniego i obecnego prezydenta dzielą lata świetlne, gdy chodzi o godne reprezentowanie naszego państwa, o myśl państwową, o wcielanie w życie idei służby Polsce. Nie ma ludzi niezastąpionych? To porównajmy śp. ministra Władysława Stasiaka i gen. Stanisława Kozieja – szefów Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Nie potrzeba komentarza.

Siedem lat temu zaprzyjaźnione z PO media kpiły z defilady 15 sierpnia, którą zarządził Lech Kaczyński jako zwierzchnik sił zbrojnych. Dziś defilada jest oczywistością. Tyle że inny jest już zwierzchnik polskich sił zbrojnych...

Tęsknię za naszym Prezydentem, który mówił o Polsce i do Polaków. Obecny tylko gada.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane