Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Konrad Zdanowski,
22.07.2014 15:25

Chazan jak matka Madzi

Prof. Chazan dla osób o światopoglądzie antykatolickim pełni obecnie rolę „matki małej Madzi”. Wzbudza dokładnie takie same i tak samo silne emocje.

Prof. Chazan dla osób o światopoglądzie antykatolickim pełni obecnie rolę „matki małej Madzi”. Wzbudza dokładnie takie same i tak samo silne emocje. Wprawdzie „matka małej Madzi” zabiła własne dziecko, a prof. Chazan odmówił zabicia dziecka innej kobiety, ale są to dla nich różnice nieistotne. O tym, że w całej sprawie nie chodzi o niuanse prawne przekonywała „Gazeta Wyborcza”, która artykuł o odwołaniu profesora zatytułowała „Grzech Chazana ukarany”. Kto wie, może nawet grzech Chazana jest większy niż zbrodnia dzieciobójczyni? Jak tłumaczyła nam wtedy etyk prof. Środa, rodzice Madzi „bali się aborcji” i dlatego Katarzyna W. musiała zabić dziecko dopiero po jego narodzinach. W wypadku dyplomowanego ginekologa takie usprawiedliwienie byłoby oczywiście śmieszne i nie może być brane pod uwagę. O ile więc różnej maści lewicowcy nie mogli uwolnić swoich instynktów charakterystycznych dla przedstawicieli cywilizacji śmierci podczas sprawy Madzi, to teraz jak najbardziej wypada obrzucić obelgami profesora medycyny i wyrazić radość z powodu wyrzucenia go z pracy. Skoro prof. Chazan nie chciał bić pokłonów bożkowi Neutralnemu Światopoglądowo Państwu, to nie będzie w nim dla niego miejsca.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane