Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Piotr Lisiewicz,
11.06.2014 16:56

Cieć o Baumanie

„Każdy ma prawo do wyrażania swoich przekonań politycznych” – usłyszała od ochroniarza z uniwersytetu w Manchesterze zaskoczona dr Aleksandra Przegalińska, która zorganizowała tam wy

„Każdy ma prawo do wyrażania swoich przekonań politycznych” – usłyszała od ochroniarza z uniwersytetu w Manchesterze zaskoczona dr Aleksandra Przegalińska, która zorganizowała tam wykład majora Baumana. Jej skarga na okrzyki kibiców została więc rozpatrzona negatywnie na szczeblu – mówiąc nieładnie – ciecia. W brytyjskiej demokracji zwykły ochroniarz wie, że wznoszenie okrzyków to święte prawo obywatela. Co by się stało, gdyby na Wyspach obowiązywały standardy posowieckiej III RP? W godzinę po manifestacji pełną oburzenia mowę wygłosiłaby królowa Elżbieta II. Premier Cameron zażądałby dla kibiców więzienia. Potem wykonałby w tej sprawie telefon do prezesa sądu. Różnica między polskimi i brytyjskimi standardami w sprawie wolności słowa jest więc podobna, jak między polskim i brytyjskim urzędem, do którego zgłosi się młody Polak, pragnący założyć firmę. Stop, nie używajmy słowa „polskim”, a „III RP”. Czyli takiej Polski, w której w gabinecie Adama Michnika stoi zdjęcie Baumana. Miejmy nadzieję, że doczekamy Polski, w której w gabinetach liderów opinii stać będą zdjęcia rtm. Pileckiego czy gen. Andersa, bohatera powojennych polskich emigrantów w Anglii. Wtedy i standardy się poprawią.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane