Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Roch Baranowski,
12.02.2014 12:02

Blokada PiSu w mediach trwa

­­Niedawno Jarosław Kaczyński stwierdził, że blokada medialna wobec jego partii jest „niesłychanie poważnym problemem”.

­­Niedawno Jarosław Kaczyński stwierdził, że blokada medialna wobec jego partii jest „niesłychanie poważnym problemem”. Jako przykład wskazał przemilczenie przez główne telewizje dużej konwencji PiS u „Polska powiatowa” w Przysusze, która podsumowywała roczny objazd najsilniejszej obecnie partii politycznej w Polsce i zgromadziła ok. 2 tys. uczestników.

Stwierdzenie przez Jarosława Kaczyńskiego, że istnieje blokada medialna, wywołało oburzenie w tzw. mediach mainstreamowych. Dziennikarka „Gazety Wyborczej” oraz radia TOK FM Dominika Wielowieyska ironizowała: „Teza wygłoszona po raz 156.: blokada. Biedny PiS jest blokowany medialnie, nigdzie nie może wystąpić, nie może się przebić ze swoim przekazem”. Zdaniem tej dziennikarki w rzeczywistości Prawo i Sprawiedliwość jako największa opozycyjna partia „nieustająco występuje w mediach” i „ma sporo sprzyjających sobie mediów”.

Jak to wygląda w rzeczywistości?
Przegląd list gości porannych serwisów głównych programów telewizyjnych oraz radiowych pokazuje silną nadreprezentację Platformy Obywatelskiej i potwierdza tezę o blokadzie PiS u, ponadto wskazuje na promowanie małych partyjek na prawicy jako alternatywy dla PiS u oraz uwidocznia powrót do łaski starej gwardii post-PZPR-owskiej lewicy.



Analiza uwzględnia gości zapraszanych do porannych audycji telewizji TVP1, TVN24, Polsat News, TVP Info oraz radiowej Jedynki, Trójki, RMF FM, radia Zet i TOK FM w okresie trzech ostatnich miesięcy 2013 r.

Analiza skupia się wyłącznie na porannych serwisach. Te dane są łatwiej dostępne niż z serwisów wieczornych, ponieważ publikuje je codziennie portal 300polityka.pl Nic jednak nie wskazuje na to, że wieczorne programy bardzo się różnią pod względem zapraszanych gości.

Dodatkowo warto zaznaczyć, że badanie bierze pod uwagę jedynie frekwencję wystąpień, nie bada natomiast sposobu przeprowadzania rozmowy - jak np. przyjazne „podawanie piłeczki” czy krytyczne pytania, dopytywanie się oraz takie aspekty jak tonacja głosu, widoczne utożsamianie się lub niechęć wobec gościa, agresywne nastawienie wobec niego, przerywanie odpowiedzi, itd., mimo że wiadomo, że te elementy wywierają ogromny wpływ na opinię publiczną.
 
Znaczna nadreprezentacja PO (ale nie PSL)
Gdy przegląda się wszystkich gości politycznych zapraszanych do porannych serwisów telewizji i stacji radiowych głównego nurtu, widać rażącą nadreprezentację polityków Platformy Obywatelskiej. Politycy związani z PO w czwartym kwartale 2013 r. stanowili prawie połowę wszystkich zapraszanych polityków w porannych serwisach (47%), mimo że w wyborach w 2011 r. otrzymali mniej niż 40% głosów, a w ostatnich sondażach plasują się w okolicy 25%.

Wszystkie badane audycje preferują polityków PO. Jednak pomiędzy poszczególnymi programami są duże różnice np: w „Polityce przy Kawie” w TVP1 (36% gości z PO), w „Jeden na Jeden” TVN24 (37%) i w „Politycznym Graffiti” Polsatu (37%) nadreprezentacja mieści się jeszcze w pewnych ramach.  Natomiast w Poranku TOK FM (52% wszystkich gości z PO), w Sygnałach Dnia w PR1 (55%) czy w Kontrwywiadzie RMF FM (63%) o umiarze nie ma mowy.

Co ciekawe nadreprezentacja ta nie występuje w tym samym stopniu wobec należącego do rządzącej koalicji PSL. Ludowcy bowiem stanowili jedynie 8% gości badanych serwisów porannych. Jest to rezultat bliski ich wyniku w ostatnich wyborach (8,4%), ale wyższy od osiąganego przez nich w aktualnych sondażach. Najchętniej polityków PSL zaprasza „Salon Polityczny Trójki” oraz „Polityczne Graffiti” Polsatu (po 12,2% gości politycznych było z PSL). W „Jeden Na Jeden” TVN24 i w „Polityce Przy Kawie” TVP1 ludowcy również stanowili ponad 10% gości. Natomiast Radio Zet (5,7%), RMF FM (4,9%) i TOK FM (4,4%) przynajmniej w porannej ramówce rzadko zapraszają ludowców.
Wynika z tego, że uczestnictwo w rządzie nie tłumaczy nadreprezentacji PO, ponieważ PSL też jest częścią koalicji, a jednak nie jest aż tak skrajnie nadreprezentowane.

Potwierdza się blokada PiS
Politycy związani z PiS stanowili zaledwie 16,4% gości w omawianych serwisach, prawie trzykrotnie mniej, niż gości związanych z Platformą Obywatelską. Najczęstszej PiS gościł w w Polityce przy Kawie TVP1, z udziałem 24,3% gości, nadal jednak o jedną trzecią rzadziej niż politycy Platformy (35,7%). Najrzadziej słyszeliśmy polityków związanych z PiS w Sygnałach Dnia Polskiego Radia (14,7%),  Salonie Politycznym Trójki (14.6%), Poranku TOK FM (13.3%) oraz w Gościu Poranka TVP Info (zaledwie 12,2%).



W badanym okresie Poranek TOK FM gościł więcej polityków związanych z SLD niż z PiS, mimo 3-4 krotnie silniejszego poparcia społecznego i wyników wyborów.

Względnie chętnie zapraszany jest PiS do Jeden Na Jeden w TVN24 (23,9% wśród polityków głównych partii), natomiast ciekawe jest, że prawie tyle samo miejsca antenowego TVN24 poświęcał malutkim partyjkom prawicowym, tak jak dopiero raczkująca partia Gowina i zagrożona zanikiem Solidarna Polska razem stanowili prawie tyle samo dużo gości – 19.6%. Podobnie sytuacja wygląda w Salonie Politycznym Trójki, gdzie zarówno PiS jak i partie Gowina i Ziobry razem wzięte mają po 14,6% udziału.

Podsumowując wszystkie serwisy, Jarosław Gowin był po Leszku Millerze drugim najczęściej zapraszanym politykiem (18 wystąpień), co zapewne wiąże się z tym, że w badanym okresie została założona partia Polska Razem (w badaniu występy polityków, którzy przystąpili do partii Gowina są zaliczane do tej partii w całym okresie badania). Natomiast nie tłumaczy to faktu tak silnej pozycji tych jednak na razie małych partii prawicowych kosztem PiS. Widać natomiast, że Solidarna Polska jest coraz rzadziej zapraszana, ale w Radiu Zet i TVN24 stanowili nadal ponad 5% gości, mimo dołujących sondaży.

Najwyraźniej widać „blokadę PiS” porównując udziały partii zarówno do wyniku wyborów w 2011 r. jak i do średni sondaży ostatnich miesięcy. PiS był zapraszany o połowę rzadziej niż wynikałoby to z wyniku ostatnich wyborów parlamentarnych, a jeszcze wyraźniej widać wobec średniej sondaży ostatnich miesięcy (uwzględniając zdecydowanych respondentów). Tu wszystkie partie są zdecydowanie nadreprezentowane w porównaniu do swojej pozycji w sondażach, oprócz PiS, który osiąga tylko 44% „udziału sondażowego” oraz, SLD z wynikiem 89%. Wszystkie inne partie są zapraszane dużo częściej niż wynikałoby z ostatnich sondaży.



Powrót PZPR-owskiej Lewicy

Analiza wyłania również nadreprezentację lewicy, choć na pierwszy rzut oka wyglądać może ona na mniejszą niż rzeczywiście jest. Politycy SLD oraz Twojego Ruchu Palikota stanowili 18% gości, czyli porównywalny odsetek do ich wspólnego wyniku w wyborach w 2011 r. oraz w ostatnich sondażach.

Dodatkowo jednak w czołówce gości są osoby wywodzące się z SLD, ale formalnie już z nim niezwiązane i dlatego w nieuwzględnione w wyniku SLD, jak np. Ryszard Kalisz lub Włodzimierz Cimoszewicz. Również wielu zapraszanych niepolitycznych „ekspertów” zalicza się do środowisk lewicowych.

Wyraźnie widać też powrót do łaski starej PZPR-owskiej gwardii. Na pierwszym miejscu z wszystkich 227 różnych gości stoi Leszek Miller (22 wystąpień). Można by uznać, że powoduje to fakt, że jest on liderem trzeciej partii w sondażach, a jednocześnie gotów jest chodzić do rannych serwisów, w odróżnieniu do Donalda Tuska czy Jarosława Kaczyńskiego, którzy wysyłają tam innych członków swoich partii. Jednak ta teza nie do końca tłumaczy popularność dawnych elit z PZPR. Włodzimierz Czarzasty z 14 zaproszeniami znajduje się na 3 miejscu wszystkich gości, pomimo że oficjalnie nie sprawuje i nie sprawował żadnej istotnej funkcji publicznej -wyróżnia go jedynie bycie szarą eminencją PZPR-owskiej spuścizny.  Dodając do tego już wymienionego Ryszarda Kalisza (13 wystąpień) oraz Włodzimierza Cimoszewicza (7 wystąpień), ci czterej weterani PZPR stanowili ok. połowę wszystkich wystąpień polityków lewicy.

Twój Ruch Palikota przynajmniej nad ranem utracił swój urok, bo stanowił tylko 6,5% wszystkich zapraszanych polityków. Jedynie poranne Radio Zet (14,3%) oraz „Salon Polityczny Trójki” (12,2%) dalej stawiają na „ruchersów”. Sam Janusz Palikot wypadł jednak nie najgorzej z 12 wystąpieniami lądując na ósmym miejscu wśród wszystkich gości.


 
Ciekawostką na koniec jest fakt, że wśród ok. 50 zapraszanych niezależnych ekspertów na pierwszym miejscu – z 6 wystąpieniami, króluje niesłynący z obiektywizmu… Jarosław Kuźniar.
 
Ta szybka analiza wystąpień w telewizyjnych i radiowych programach mediów mainstreamowych potwierdza tezę o nierównym traktowaniu Prawa i Sprawiedliwości przez główne media elektroniczne - partii która na dzień dzisiejszy cieszy się najsilniejszym poparciem społecznym w Polsce.
 
Roch Baranowski, członek stowarzyszenia „Program dla Polski”

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane