Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Cezary Gmyz,
12.11.2013 08:09

Ogień w cieniu tłumów

Przebieg tegorocznego Marszu Niepodległości oceniam jako w miarę spokojny, szczególnie jeśli porównamy go z wydarzeniami sprzed dwóch lat, gdy niemieckie bojówki zaatakowały uczestników marszu

Przebieg tegorocznego Marszu Niepodległości oceniam jako w miarę spokojny, szczególnie jeśli porównamy go z wydarzeniami sprzed dwóch lat, gdy niemieckie bojówki zaatakowały uczestników marszu.

W tym roku mieliśmy do czynienia z prawdziwą rzeką ludzi, rozciągniętą między pl. Defilad a pomnikiem Romana Dmowskiego. Z tego względu incydenty, które miały miejsce wczoraj w Warszawie, postrzegam jako mało znaczące dla generalnej oceny organizacji marszu. Jego straż radziła sobie dobrze, aczkolwiek na ul. Skorupki nie zapobiegła bitwie zamaskowanych ludzi (kim byli?) w kominiarkach ze squattersami. Zarówno tego ostatniego wydarzenia, jak i spalenia tęczy na pl. Zbawiciela oraz budki strażnika przed rosyjską ambasadą można było łatwo uniknąć, gdyby policja odpowiednio zabezpieczyła trasę marszu. Ogień na ulicach stolicy to efekt jej niedociągnięć.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej