Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jerzy Targalski,
08.11.2013 07:59

Bronisław Kuźniar-Komorowski

Przy okazji manewrów NATO Steadfast Jazz 2013, które odbywają się na poligonie w Drawsku Pomorskim, prezydent Bronisław Komorowski wygłosił mowę, której sens można oddać w słowach: „jako

Przy okazji manewrów NATO Steadfast Jazz 2013, które odbywają się na poligonie w Drawsku Pomorskim, prezydent Bronisław Komorowski wygłosił mowę, której sens można oddać w słowach: „jako zwierzchnik Sił Zbrojnych RP jestem i pozostaję lojalny wobec Sojuszu”. Problem jednak w tym, że słowa te stoją w oczywistej sprzeczności z tymi, które Komorowski wygłosił parę dni wcześniej ustami swojego doradcy prof. Romana Kuźniara. Ten ostatni powiedział wprost, że Polska powinna wspierać Edwarda Snowdena, a więc de facto propagandę rosyjską. Prezydent nie odciął się od tej wypowiedzi. Amerykanom jest wszystko jedno, kto rządzi w Polsce, byleby pozostawał lojalny wobec Stanów Zjednoczonych. Pytanie brzmi, którą deklarację Amerykanie wzięli na poważnie – Komorowskiego czy Komorowskiego-Kuźniara?

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane