„Niestety dziś nad ranem doszło do kolejnego śmiertelnego zatrucia tlenkiem węgla w woj. śląskim. W Bytomiu straż pożarna otrzymała zgłoszenie o utracie przytomności około 30-letniej kobiety w mieszkaniu w łazience. Pomimo prowadzonej przez zespół ratownictwa medycznego resuscytacji kobiety nie udało się uratować”
– poinformowała Gołębiowska.
Dodała, że w czwartek wieczorem w Sosnowcu miało miejsce kolejne niebezpieczne zdarzenie związane z tlenkiem węgla. Czteroosobowa rodzina, w tym dwoje dzieci, trafiła do szpitala z objawami podtrucia tym gazem.
„W obydwu przypadkach w mieszkaniach nie było czujki tlenku węgla. Straż pożarna apeluje: zamontuj czujkę tlenku węgla. To niewielkie urządzenie może uratować zdrowie i życie”
– podkreśliła przedstawicielka Państwowej Straży Pożarnej.
Setki zdarzeń
Jak podała, od początku sezonu grzewczego strażacy odnotowali w budynkach mieszkalnych 586 zdarzeń związanych z emisją tlenku węgla i 236 osób poszkodowanych. W 358 przypadkach interwencja była wynikiem działania czujki czadu.
Tlenek węgla to gaz bezbarwny, bezwonny i pozbawiony smaku. W organizmie człowieka łączy się z hemoglobiną ponad 200 razy szybciej niż tlen, uniemożliwiając dopływ tlenu do tkanek. Objawy łagodnego zatrucia czadem obejmują ból głowy, zawroty, osłabienie i nudności, natomiast przy dużych stężeniach mogą wystąpić nieodwracalne uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność serca, zawał, a nawet śmierć.
Czad powstaje podczas niepełnego spalania, które pojawia się przy niedoborze tlenu w pomieszczeniu. W budynkach mieszkalnych najczęściej zatrucia wynikają z niesprawnych przewodów kominowych – ich nieszczelność, brak konserwacji, wady konstrukcyjne lub niedopasowanie systemu wentylacji do szczelnych okien i drzwi zwiększają ryzyko wydzielania się tlenku węgla.
Aby uniknąć zaczadzenia, należy regularnie kontrolować i czyścić przewody kominowe, użytkować sprawne urządzenia grzewcze zgodnie z instrukcją producenta oraz nie zasłaniać ani nie przykrywać pieców czy kratek wentylacyjnych.