Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Wiesław Johann,
22.10.2013 18:03

Dwie perspektywy

Na stanowisko Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ws. skargi rodzin katyńskich patrzę z dwóch perspektyw.

Na stanowisko Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ws. skargi rodzin katyńskich patrzę z dwóch perspektyw. Z formalnego punktu widzenia jest dla mnie oczywiste, że prawo nie działa wstecz. Zobowiązania traktatu międzynarodowego obowiązują dopiero od momentu jego ratyfikacji. W wypadku Rosji i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka taką datą graniczną jest rok 1998. Z powodu tej cezury czasowej Trybunał nie mógł orzec inaczej. Natomiast jest inny aspekt tej sprawy, związany z jej szczególnym charakterem, czyli zbrodnią sowiecką. ETPC jest nie tylko po to, by orzekać w indywidualnych wypadkach, ale także po to, by tworzyć prejudykaty – czyli prawne wskazówki na przyszłość. W tej sprawie zabrakło jednoznacznego stwierdzenia przez Trybunał w Strasburgu, że sowieckie władze złamały prawa człowieka, nieludzko traktując rodziny ofiar. Takie stanowisko, mimo że nie miałoby mocy formalnej, byłoby wysoce pożądane. Bez niego można odnieść wrażenie, że sędziowie Trybunału umyli ręce.
 

NAJNOWSZE