Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jarosław Marek Rymkiewicz,
19.10.2013 14:56

Polewacz polany

Kiedyś, dawno temu, na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, udzieliłem wywiadu pewnej gazecie, której nazwy nie pamiętam. Był to jakiś dziennik lub tygodnik katolicki.

Kiedyś, dawno temu, na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, udzieliłem wywiadu pewnej gazecie, której nazwy nie pamiętam. Był to jakiś dziennik lub tygodnik katolicki. Treści wywiadu też nie pamiętam i w pamięci pozostało mi tylko kilka zdań. Powiedziałem wtedy, że produkowanie oraz nadawanie ruchomych obrazów powinno być zakazane. Choć wydaje się niemożliwe, żeby stanowisko tak radykalne pozostało niezauważone, wywiad mój nie wywołał żadnej reakcji – przypuszczam, że ulitowano się nad kimś, kogo uznano za chorego na głowę. Ale ja obstaję przy swoim. Od wynalezienia ruchomych obrazów rozpoczął się rozpad cywilizacji śródziemnomorskiej, który zakończy się jej unicestwieniem – oraz unicestwieniem wszystkich innych ziemskich cywilizacji. Gdy znikną cywilizacje, znikną też ludzie, którzy zwątpią w sens własnego istnienia, a wtedy władzę nad planetą obejmą jakieś inne stwory. W „Samuelu Zborowskim” przepowiadałem, że to będą ślimaki, teraz uważam, że to będą raczej mniejsze żyjątka – może szerszenie, może mchy lub grzyby, które potrafią żyć bez ruchomych obrazów. Cywilizacje ludzi też, przez wiele wieków, świetnie się bez nich obywały. Kiedy Platon układał swoje dialogi, kiedy w Judei cudownym sposobem pojawiło się Pismo Święte, a potem Szekspir napisał „Hamleta” i Vermeer namalował nieruchomą, ceglaną fasadę domu w Delft, ruchome obrazy nie były znane. A to znaczy, że Platonowi, Szekspirowi, Vermeerowi oraz Bogu – żadnemu z nich nie były potrzebne. A nam po co są potrzebne? Prawdopodobnie po to, żebyśmy poczuli się lepsi (lepiej usytuowani w istnieniu) niż Platon, Szekspir, Vermeer oraz Bóg. A jeśli tak właśnie jest, no to musi się to źle skończyć. Kiedy szerszenie lub mchy zajmą nasze miejsce, opiszą z pewnością dzieje swoich poprzedników (jak my opisujemy dzieje dinozaurów). Przypomną wtedy, jak zaczął się rozkład najwspanialszej z ludzkich cywilizacji. W roku 1895 dwaj chemicy, bracia Lumière, Jacques i Louis, pokazali w Paryżu swój pierwszy filmik fabularny pod tytułem „L’Arroseur arrosé” („Polewacz polany”) – była to kilkuminutowa historyjka, opowiadająca o przygodzie kogoś, kto chciał coś polać z gumowego węża, ale nie udało mu się to, bo sam został polany. Koniec cywilizacji niekoniecznie musi być tragiczny, pełen krwi i grozy. Może też być śmieszny.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE