Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jakub Pilarek,
30.09.2013 15:54

Ileż pracy przed lewicą…

„Żeby umrzeć, trzeba się narodzić" – stwierdził w „Kawie na ławę" poseł Artur Dębski z RP.

„Żeby umrzeć, trzeba się narodzić" – stwierdził w „Kawie na ławę" poseł Artur Dębski z RP. W tych słowach odniósł się do dyskusji, która odbyła się wokół obywatelskiego projektu zmian w ustawie dotyczącej aborcji. Wypowiedź posła Ruchu Palikota wnosi nową jakość do dyskusji o usuwaniu ciąży. Do tej pory politycy lewicy lansowali tezę, że płód nie jest człowiekiem, tylko zlepkiem komórek. Teraz Dębski idzie krok dalej i odmawia płodowi prawa do śmierci. Jak należy rozumieć jego wypowiedź? Traktując ją dosłownie, jest to oczywista nieprawda, bo aby umrzeć, trzeba żyć. A życie płodu z punktu widzenia biologii nie ulega wątpliwości. Nie sądzę, żeby była to wpadka językowa, bo Dębski powiedział to z dużą pewnością siebie, zapewne traktując swoją wypowiedź w kategoriach bon motu. A zatem jest to kolejna odsłona procesu odhumanizowania człowieka w łonie matki. Cóż z tego, że na bakier z elementarną wiedzą z biologii? Zwolennicy prawa do aborcji muszą odwoływać się do takich odrażających nadużyć semantycznych. Gdyby mówili językiem faktów, sami równocześnie demaskowaliby się jako rzecznicy zabijania dzieci. A na to społeczeństwo jeszcze nie jest gotowe. Ileż pracy przed lewicą…

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane