Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Zdzisław Krasnodębski,
18.12.2012 07:25

Ostatnia misja Tuska

Jeszcze niedawno słyszeliśmy i od premiera, i od ministra Rostowskiego, że wejdziemy do strefy euro, gdy skończy się kryzys tej strefy. Tymczasem kryzys się nie skończył, mówi się wręcz, że potrwa kilka lat, a premier zmienia zdanie i chce przyspiesz

Jeszcze niedawno słyszeliśmy i od premiera, i od ministra Rostowskiego, że wejdziemy do strefy euro, gdy skończy się kryzys tej strefy. Tymczasem kryzys się nie skończył, mówi się wręcz, że potrwa kilka lat, a premier zmienia zdanie i chce przyspieszyć nasze przyjęcie euro. Jak widać, Donald Tusk traktuje to jako swoją ostatnią misję, być może pod wpływem nacisków przyjaciół europejskich, dzięki której będzie przedstawiany jako Europejczyk idealny. Jednak część jego partii wie, z jak ogromnymi kosztami będzie się to wiązało, więc jest temu niechętna. To euro bowiem doprowadziło do strukturalnego kryzysu części państw Europy, jak widać choćby na przykładzie Włoch i Grecji. Wprowadzenie euro odbędzie się kosztem polskiej ludności i długofalowego rozwoju naszego państwa. Warto sobie przypomnieć, że ten krótki moment, gdy byliśmy zieloną wyspą, zawdzięczaliśmy posiadaniu złotówki, która amortyzowała skutki kryzysu.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane