Przed Prokuraturą Okręgową w Warszawie ws. organizacji CPAC Polska w Rzeszowie w maju 2025 roku wezwany został prezes Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz.
- Zostałem wezwany do prokuratury w sprawie śledztwa, które toczy się, żeby wyjaśnić dlaczego "dopuściliśmy się" czegoś takiego jak organizacja CPAC Polska w Rzeszowie - mówił na antenie stacji.
Przypomniał, że było to największe polsko-amerykańskie spotkanie, które "buduje relacje transatlantyckie w czasie, gdy są one niszczone przez rząd Donalda Tuska".
Zemsta na sojusznikach USA
To śledztwo odbieramy jako zemstę na tych, którzy chcą utrzymać sojusz polsko-amerykański. Na tych, którzy chcą, żeby Polska miała osłonę ze strony Stanów Zjednoczonych
- zaznaczył Sakiewicz.
Ocenił, że przeciwnicy tych idei chcą "oddać Polskę w łapy Niemców, biurokracji brukselskiej, obniżyć naszą obronność". Przypomniał, że przedstawiciele rządu USA zagwarantowali bezpieczeństwo Polski.
Zagwarantowali to, że Polska w sojuszu w USA będzie miała zapewniony rozwój technologiczny i gospodarczy. Dzisiaj odbywa się uderzenie w to, co organizowaliśmy. Ta impreza była ogromnym kosztem naszych widzów, sponsorów i dziennikarzy, którzy zrobili wszystko, by była na godnym, światowym poziomie. I to jest dzisiaj przedmiotem śledztwa prokuratury - dlaczego to robiliśmy, po co i ile na to wydaliśmy
- podkreślił prezes Telewizji Republika.
Dodał, że nie była to impreza zarobkowa, a jej celem było promowanie Polski, Podkarpacia i spowodowanie, by "cały świat zwrócił uwagę na sojusz polsko-amerykański".