Cała Polska jest wstrząśnięta po publikacjach medialnych dotyczących afery Koalicji Obywatelskiej w Szpitalu Południowym. Procedury medyczne na SOR miały być wykonywane wadliwie, w wyniku błędów lekarskich miało tam dochodzić do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów. Dodatkowo ujawniono, że lekarz Dawid Kacprzyk jako koordynator tamtejszego SOR-u, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku w placówkach medycznych 1,6 mln zł. Szokujące były również doniesienia o "saloniku VIP", w którym bez kolejki mieli być przyjmowani politycy partii rządzącej.
O nieprawidłowościach w szpitalu głośno mówił były ordynator, dr Emil Jędrzejewski. W poniedziałek ma on zostać przesłuchany przez prokuraturę, ale premier Donald Tusk zaatakował już go publicznie, sugerując brak wiarygodności.
Do tej sytuacji w programie "Jastrząb Show" w TV Republika odniósł się Narcyz Sadłoń, lekarz.
Apeluję do wszystkich uczciwie pracujących medyków i lekarzy, którzy ucziwie na swoje wynagrodzenie zarabiają, ciężko pracują, często w bardzo trudnych warunkach systemu. Każdy z nas zasługuje na szacunek i na wiarygodność. Żaden polityk, szczególnie premier rządu pan Donald Tusk, nie ma prawa publicznie poniżać żadnego lekarza. Pan Tusk nie zwrócił się do Emila Jędrzejewskiego, zwrócił się do każdego z nas. Dziś powiedział do doktora Jędrzejewskiego, jutro każdy z nas może znaleźć się w takiej sytuacji.
– powiedział doktor Sadłoń w programie Sławomira Jastrzębowskiego.
"Czas żeby zabrać głos w tej sprawie. Publiczne odebranie wiarygodności lekarzowi i oficerowi? Czas zachować się, jak należy!" - podkreślił lekarz.
Doktor Sadłoń dodał, że Emil Jędrzejewski to pułkownik, wspaniały lekarz i świetny oficer.
"Profesjonalista, bezkompromisowy w kwestiach medycznych, bardzo pracowity, niezwykle kulturalny, nie miał żadnego rozróżnienia między tym kim jest pacjent i jaki jest pacjent. Tak samo podchodził do bezdomnego i schorowanego człowieka, jak i pacjentów z najwyższej półki. Pacjenci byli różni, ale pan doktor Jędrzejewski był taki sam" - wymieniał Sadłoń, dodając:
Pracowałem z nim na SOR w trudnych warunkach. Zwykle nie pozwalał sobie na długie wypowiedzi, ale jeżeli już to były to prawdziwe słowa.