Kalendarium procesów Czesława Kiszczaka z lat 1994–2015 pokazuje gamę jego instrumentów: zwolnienia lekarskie, przedłużające się badania biegłych, zawieszenia procesu, przedawnienie, powtarzanie procesu… A procesy biznesmenów, np. Henryka Stokłosy oskarżonego o przestępstwa z lat 1989–2005, w tym trzymanie pracowników w prywatnym więzieniu? Wyrok 8 lat więzienia z 2013 r., uchylony w 2014 i przedawnienie w 2015. No i kolejna kategoria: odpowiedzialność sędziów. Na przykład sędzia Lucyna Słupianek-Zborowska z Poznania, prawomocnie skazana w aferze reprywatyzacyjnej, której mąż był członkiem gangu reprywatyzującego kamienice, a potem przeniesiona do Łodzi, gdzie nadal wydawała wyroki, bo przez 10 lat nie zakończyło się jej postępowanie dyscyplinarne? Parafrazując hasło na sądowych gmachach: obstrukcja była „ostoją mocy i trwałości” mafijnej III RP.