Prezydent Karol Nawrocki w swoich licznych przemówieniach na uroczystościach państwowych nie zauważał i nie wskazywał wroga czyli Rosji, mówił natomiast o zagrożeniach ukraińskich
- mówiła na antenie TVP w likwidacji Aleksandra Pawlicka.
Ten komentarz do pytania gościa, którym był Andrzej Seweryn wypowiedziany przez prowadzącą program wzbudził ogromne oburzenie w sieci. Padły pytania, czy "jawne kłamstwo" zostanie sprostowane w jednym w programów publicznej stacji tak chętnie wytykającej "błędy" innym i czy będą przeprosiny.
"Niemalże w każdym swoim wystąpieniu mówi o Rosji jako o wrogu. Nawet ostatnio, na rocznicy zaprzysiężenia, a absolutnie nie mówi o żadnych „zagrożeniach ukraińskich”. Pawlicka zwyczajnie kłamie, rozumiem, że "Wykrywacz kłamstw" zweryfikuje i przeprosi?"
- zauważył jeden z internautów.
Funkcjonariuszka TVP, Aleksandra Pawlicka jawnie kłamie na temat Karola Nawrockiego:
— chrzanik (@chrzanikx) August 20, 2026
„Prezydent w swoich licznych przemówieniach nie zauważał i nie wskazywał wroga czyli Rosji, mówił natomiast o zagrożeniach ukraińskich”
Niemalże w każdym swoim wystąpieniu mówi o Rosji jako o… pic.twitter.com/rnSFPEuKLo
Wróg jasno wskazany
Przykłady nasuwają się same. Tylko w minionym tygodniu odbywały się kilkukrotnie uroczystości z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego z udziałem wojskowych.
Podczas przemówienia w gdyńskim porcie z okazji chrztu i wodowania fregaty ORP Wicher prezydent przestrzegał, przed zmilitaryzowanym obwodem królewieckim, tzw. flotą cieni, podwodnymi rosyjskimi okrętami, które "zagrażają Morzu Bałtyckiemu, nam, naszym sojusznikom Skandynawom, krajom bałtyckim, sprawiają, że polscy marynarze i Polska Marynarka Wojenna każdego dnia toczy wojnę hybrydową".
Kilka dni później podczas defilady z okazji Święta Wojska Polskiego padły takie słowa:
"Od 106 lat wydawać by się mogło, że zmieniło się wszystko, ale nie zmieniło się jedno – nie zmieniło się zagrożenie, które wciąż idzie z tej samej strony – ze strony neoimperialnej Federacji Rosyjskiej, 106 lat temu byśmy powiedzieli: ze strony bolszewików"