Chodziło o zyski?
Kennedy nie krył, że jego zdaniem mamy do czynienia z przełomem – i rozliczeniem wieloletniej polityki żywieniowej państwa.
„Przez dekady Amerykanie stawali się coraz bardziej chorzy, a koszty opieki zdrowotnej rosły. Powód jest oczywisty. Brutalna prawda jest taka, że nasz rząd okłamywał nas, aby chronić korporacyjne zyski”
– oświadczył minister zdrowia.
Jak dodał, władze przez lata promowały wysoko przetworzoną żywność i rafinowane węglowodany, ignorując ich długofalowe skutki zdrowotne.
„Polityka federalna dotowała jedzenie jedzeniopodobne i przymykała oko na katastrofalne konsekwencje”
– podkreślił.
„Kończymy wojnę z tłuszczem”
Nowe wytyczne mają – według Kennedy’ego – zerwać z wcześniejszą narracją demonizującą tłuszcze nasycone.
„Dziś kładziemy kres kłamstwom. Pełnowartościowa żywność bogata w składniki odżywcze to najskuteczniejsza droga do lepszego zdrowia i niższych kosztów opieki zdrowotnej. Białko i zdrowe tłuszcze są niezbędne”
– powiedział.
„Kończymy wojnę z tłuszczami nasyconymi”
– dodał jednoznacznie.
Jednocześnie zapowiedział „wojnę z dodawaniem cukru”, który w nowych zaleceniach ma być jednym z głównych wrogów zdrowia publicznego.
Odwrócona piramida żywieniowa
Opublikowany przez Biały Dom schemat pokazuje zupełnie inne podejście niż dotychczas. Na szczycie piramidy znalazły się białko, owoce i warzywa, poniżej pełne ziarna, a na samym dole przetworzone węglowodany, w tym białe pieczywo.
W kwestii tłuszczów rząd zaleca wybieranie oliwy z oliwek, masła lub łoju wołowego. Kennedy od dawna krytykuje oleje z nasion i już po objęciu urzędu publicznie promował restaurację smażącą frytki właśnie na łoju wołowym.
Więcej białka, pełnotłusty nabiał
Nowe wytyczne znacząco podnoszą zalecane spożycie białka – z dotychczasowych 13–56 g dziennie do 1,2–1,6 g na kilogram masy ciała. Rekomendują również trzy porcje nabiału dziennie, wyraźnie wskazując na produkty o pełnej zawartości tłuszczu.
Zmiany nie są tylko symboliczne. Nowy model żywienia ma bezpośredni wpływ na federalne programy żywnościowe, w tym bony SNAP, system żywienia w szkołach oraz w armii USA. Administracja zapowiada, że to początek szerszej reformy zdrowia publicznego – z dala od diet „light”, a bliżej naturalnej, nieprzetworzonej żywności.