Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Kultura i Historia

Zanim pojawiły się serduszka, 14 lutego oznaczał w Polsce zupełnie co innego

Zanim 14 lutego stał się świętem czerwonych balonów i słodkich czekoladek, w Polsce był dniem modlitwy o zdrowie i… lutowych wróżb. Oskar Kolberg zapisywał, że po nabożeństwie „lud (…) zabawą i wróżbą czas przepędza”. Św. Walenty czczony był jako patron chorych na „choroby nerwowe” i epilepsję. Wyjaśniamy, jak wyglądał 14 lutego w tradycji i skąd wzięły się miłosne zwyczaje.

Co oznaczał 14 lutego w dawnej Polsce?

W tradycji ludowej 14 lutego był przede wszystkim wspomnieniem świętego i okazją do modlitwy. Święty Walenty czczony był jako opiekun osób cierpiących na choroby określane dawniej jako „nerwowe” oraz epilepsję. Do miejsc jego kultu pielgrzymowano z prośbą o zdrowie i opiekę.

W centrum dnia znajdowało się nabożeństwo. Dopiero później pojawiały się elementy wspólnotowe: spotkania, rozmowy i – jak zapisywali etnografowie – wróżby.

Kolberg notował:

„Lud w dzień patrona swego udaje się do kościoła, a potem zabawą i wróżbą czas przepędza, rad wiedzieć, co go w przyszłości czeka”.

Opis ten odnosił się do wielu dni patronalnych, w tym także do 14 lutego.

Kogo dotyczyły lutowe wróżby?

Z czasem dzień św. Walentego nabierał charakteru matrymonialnego. W niektórych regionach dziewczęta zapisywały imiona kawalerów na kartkach i losowały „przyszłego męża”. Zwyczaj przypominał andrzejkowe praktyki, ale odbywał się w lutym.

Wierzono też w znaki dnia. Pierwszy mężczyzna spotkany 14 lutego mógł – według ludowych przekonań – zapowiadać przyszłość. Pogodny i uprzejmy wróżył szczęśliwe małżeństwo, ponury był przestrogą.

Kolberg podkreślał rolę znaków w kulturze ludowej:

„Lud wszędzie znaki sobie upatruje i z nich przyszłość wywodzi, wierząc, iż nic bez przyczyny się nie dzieje”.

Jak możesz wrócić do tradycji?

Choć współczesne walentynki mają charakter komercyjny, nic nie stoi na przeszkodzie, by sięgnąć do dawnych zwyczajów w symbolicznej formie.

3 inspiracje z tradycji:

  • Zacznij dzień od chwili ciszy lub modlitwy w intencji zdrowia – tak wyglądał pierwotny sens święta.
  • Przygotuj domową „wróżbę” z przymrużeniem oka – np. losowanie karteczek z dobrymi życzeniami.
  • Spędź czas wspólnotowo – rozmowa i spotkanie były równie ważne jak obrzęd.

To nie rekonstrukcja historyczna, ale sposób, by zobaczyć 14 lutego inaczej niż tylko przez pryzmat miłosnych prezentów.

Co zmieniło się w XX wieku?

Wyraźnie romantyczny charakter 14 lutego upowszechnił się w Polsce dopiero w XX wieku, wraz z wpływami kultury zachodniej i rozwojem handlu. Serduszka, kartki i prezenty stopniowo zastąpiły lokalne praktyki religijne i wróżebne.

Dawne walentynki były mniej widowiskowe, ale mocno zakorzenione w religijności i ludowej wyobraźni. Łączyły porządek sakralny z potrzebą oswajania przyszłości – zwłaszcza tej związanej z małżeństwem.

W epoce komercyjnych symboli warto pamiętać, że 14 lutego w polskiej tradycji był dniem modlitwy, znaków i wspólnoty. Zamiast plastiku – obrzęd. Zamiast balonów – przekonanie, że w dniu patrona można zajrzeć w przyszłość.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane