Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Kultura i Historia

Stalinowscy „pionierzy” wymiaru sprawiedliwości

Na początku lutego 1946 r., na potrzeby wojskowej operacji specjalnej, której głównym celem było rozbicie antykomunistycznego podziemia zbrojnego, utworzono ponadnormatywne wydziały doraźne, funkcjonujące przy grupach operacyjnych pacyfikujących teren.

Autor:

Przez pięć miesięcy, pod szyldem sądów okręgowych, dublując ich działalność, wydelegowani sędziowie i prokuratorzy wojskowi, osądzili na terenie ówczesnych województw: warszawskiego, białostockiego, lubelskiego, łódzkiego, poznańskiego, kieleckiego, rzeszowskiego, krakowskiego, ponad 800 osób, wydając ponad 360 wyroków śmierci, które były wykonywane niekiedy w dniu rozprawy.

Wiele procesów miało charakter pokazowy, grozę wśród ludności potęgowały drukowane w dużych nakładach obwieszczenia o wyrokach i egzekucjach, wzorowane na tych z okresu okupacji niemieckiej. Niekiedy były to obwieszczenia zbiorcze, na których znajdowały się nazwiska kilkudziesięciu straconych osób. Wedle specjalnego rozkazu: „Po wykonaniu wyroku należy bezzwłocznie przystąpić do jego publikacji przez wydrukowanie ogłoszeń, które należy nie tylko rozlepić w miejscu przeprowadzenia rozprawy, ale również przesłać do właściwych władz bądź miejsca popełnienia przestępstwa, bądź zamieszkania skazanych celem rozlepienia, jak również przesłać do miejscowych dzienników celem wykorzystania. Poza tym należy rozprawy przeprowadzać publicznie przy najszerszym współudziale społeczeństwa i partii politycznych”. Od lipca 1946 r. obwieszczenia z nazwiskami skazańców miały już szyld wojskowych sądów rejonowych.

Efekty pięciomiesięcznego funkcjonowania zbrodniczych, „demokratycznych” sądów tak skwitował koordynujący ich działalność sowiecki płk Konstanty Lasota:

„Wyniki takie należy zapisać na dobro sędziów i prokuratorów Sądów Doraźnych, którzy zerwawszy z dotychczasowymi metodami pracy oderwanej od społeczności i bardzo luźnie związanej z politycznymi wymogami chwili, weszli między naród, nawiązali ścisły kontakt z przedstawicielami społeczeństwa i jego organizacji, pracę swą naginali do dezyderatów ludności i potrzeb naszej rzeczywistości społeczno-politycznej. Pracując w ten sposób dokonali jakby rewolucji w dotychczasowym systemie sądownictwa, stali się pionierami pracy prawdziwie obywatelskiej”. 

Również Wiceprezes Najwyższego Sądu Wojskowego płk Mastalerz podkreślał znaczenie polityczne pracy sądów doraźnych: „Wskazanym jest by przewodniczący składu był w ścisłej łączności z władzami Bezpieczeństwa i z władzami stronnictw politycznych i kontakt ten wykorzystywał dla utrzymywania ręki na pulsie życia politycznego, aby tym samym rytmem pulsowała jego praca”. Równocześnie z akcją zbrojną prowadzono szeroko zakrojone działania propagandowe, w walce o „demokratyczny wymiar sprawiedliwości”.

„Szafarze śmierci” wywiązali się z postawionego przed nimi przez komunistyczne władze zadania. Od lipca 1946 r. kontynuowali swą zbrodniczą działalność w ramach wojskowych sądów rejonowych. Włodzimierz Ostapowicz – „sędzia śmierć” – został szefem WSR w Białymstoku, orzekając nadal wiele wyroków śmierci, również w trybie doraźnym w trakcie sesji wyjazdowych. W marcu 1947 r. opuścił Białostockie i pracował w Departamencie Personalnym MON. W latach 1948–1950 był szefem Wojskowego Sądu Okręgowego nr 1 w Warszawie, zaś od października 1950 r. do sierpnia 1955 r. stał na czele WSR we Wrocławiu. Łącznie wydał ponad 200 wyroków śmierci. 

Decyzja o nieskorzystaniu z prawa łaski (AAN)AAN / IPN

Bronisław Ochnio od maja 1946 r. do sierpnia 1955 r. był kolejno szefem: WSR we Wrocławiu, WSR w Łodzi, WSR w Lublinie. Skazał na śmierć co najmniej 64 osoby, w tym twórcę Konspiracyjnego Wojska Polskiego kpt. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca” i jego podkomendnych oraz członków łódzkiego zarządu WiN.

Kazimierz Stojanowski od lipca 1946 r. był zastępcą szefa WSR w Szczecinie w wydziale zamiejscowym w Koszalinie, a następnie zastępcą szefa i szefem WSR w Szczecinie. W ramach delegacji zasiadał w składzie orzekającym w procesie biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka.

Julian Giemborek po zakończeniu orzekania w sądach doraźnych był kolejno szefem: WSR w Katowicach, WSR w Białymstoku, WSR w Bydgoszczy, WSO nr 1 w Warszawie. Skazał na śmierć ponad 120 osób.

Żaden z wymienionych, jak również pozostali sędziowie ferujący wyroki śmierci, nie ponieśli praktycznie żadnej odpowiedzialności za represyjne orzekanie w ramach „utrwalania” władzy komunistycznej w Polsce. Wiele z ich ofiar nadal spoczywa w bezimiennych mogiłach.

Obwieszczenie ze skazanymi przez WSR w trybie doraźnym AIPN / IPN

Sowiecki pułkownik Konstanty Lasota, nadzorujący krwawą działalność sądów doraźnych KBW, wkrótce po zakończeniu ich funkcjonowania został odkomenderowany do ZSRS. 

13 czerwca 1946 r. wydano dekret o zmianie dekretu o postępowaniu doraźnym, zaś 25 czerwca 1946 r. dekret o przystosowaniu przepisów o postępowaniu doraźnym do postępowania przed sądami wojskowymi. Na mocy tego drugiego, postępowanie doraźne zaczęto stosować od lipca w rozprawach przed wojskowymi sądami rejonowymi. Jednymi z pierwszych ofiar byli Feliks Selmanowicz „Zagończyk” oraz Danuta Siedzikówna „Inka”, skazani na śmierć przez WSR w Gdańsku w dwóch odrębnych procesach w trybie doraźnym.

Działalność sądów doraźnych KBW stanowi wyzwanie nie tylko dla badaczy okresu powojennego w Polsce, lecz również – z uwagi na trudność w dotarciu do materiałów procesowych – dla prokuratorów prowadzących śledztwa w sprawach zbrodni komunistycznych. Bardzo często myli się je z wydziałami do spraw doraźnych przy sądach okręgowych, wojskowymi sądami rejonowymi, wojskowymi sądami okręgowymi i wojskowymi sądami garnizonowymi. Bez wątpienia jest to jedna z najczarniejszych, mało znanych kart okresu stalinowskiego w Polsce. 

belka / / IPN


 

Autor:

Źródło: IPN

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane