Pozostałości szkieletu znajdowały się na głębokości typowej dla improwizowanych pochówków wojennych z lat 1944–1945. Na różaniec z krzyżykiem wykonany z drobnych szklanych paciorków, umieszczony w szczęce zmarłego, natrafiła antropolog sądowa Anna Słomska, która przeprowadziła wstępną analizę materiału kostnego. W bezpośrednim sąsiedztwie odnaleziono również nieśmiertelnik, który umożliwia identyfikację żołnierza. Na jego podstawie ustalono, że należał on do jednostki Infanteriegeschütz-Ersatz-Kompanie (prawdopodobnie 29). Numer identyfikacyjny: 2469, grupa krwi: A. Jak powiedział Stanisław Zachariasz z Fundacji Latebra jednostki tego typu stanowiły zaplecze dla piechoty, obsługując lekkie działa wykorzystywane bezpośrednio na linii walk.
Odnalezione szczątki zabezpieczono zgodnie z obowiązującymi procedurami i przekazano do dalszych działań właściwym instytucjom, w tym stronie niemieckiej odpowiedzialnej za groby wojenne.
Prace prowadzono na podstawie decyzji administracyjnych Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, za zgodą właściciela terenu Nadleśnictwa Gdańsk. Kierował nimi archeolog Maciej Stromski (DETEKT), działający z ramienia PU Metodis – podmiotu realizującego prace na zlecenie strony niemieckiej (Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge).