Wenezuela
Amerykański ekspert: Uderzenie w Maduro to cios w Chiny, ratunek dla Tajwanu i wyższe koszty wojny dla Rosji
Waszyngton podjął zdecydowane kroki przeciwko reżimowi Nicolása Maduro w Wenezueli. Siły amerykańskie przeprowadziły operację, w wyniku której prezydent Wenezueli i jego żona zostali schwytani. Zdaniem J. Michaela Wallera, analityka ds. strategii w Center for Security Policy, to posunięcie może mieć dalekosiężne i w dużej mierze niezauważane konsekwencje, które wykraczają daleko poza Amerykę Łacińską, uderzając w strategiczne interesy Chin i potencjalnie zapobiegając inwazji na Tajwan.
Nagle padło pytanie o wojnę na Ukrainie. Trump dwukrotnie powtórzył te słowa o Putinie
Wczoraj przeprowadziliśmy operację w sposób wzorowy, bez najmniejszych uchybień. Gdybyśmy mieli takich ludzi, takiego generała, wojna wznowiona w 2022 roku nie trwałaby zbyt długo. Zapewniam - przyznał w rozmowie z dziennikarzami prezydent USA Donald Trump.
JD Vance zabrał głos po zatrzymaniu Maduro. "Ważna informacja dla tych, którzy mówią, że było to >nielegalne<"
Sekretarz stanu USA, Marco Rubio, przypomniał dzisiaj swój wpis, w którym podkreślił, że Nicolas Maduro nie jest prezydentem Wenezueli, a jego reżim nie jest prawowitym rządem. - Ważna informacja dla wszystkich, którzy mówią, że było to >>nielegalne<<. Maduro ma w USA wiele zarzutów o narkoterroryzm. Nie można uniknąć sprawiedliwości za handel narkotykami w USA, tylko dlatego, że mieszka się w pałacu w Caracas - napisał z kolei w mediach społecznościowych wiceprezydent USA, JD Vance.