Rosja
Dowód, że strzelali do załogi! Tak wyglądają ukraińskie okręty po „przejęciu” przez Rosjan
Trzy niewielkie okręty ukraińskie: holownik Jany Kapu i małe kutry opancerzone Berdiańsk i Nikopol zostały „przejęte” przez siły specjalne Rosji w Cieśninie Kerczeńskiej. Okręty płynęły z Odessy do Mariupola, ukraińskiego portu nad Morzem Azowskim. Rosjanie staranowali holownik i ostrzelali jednostki. Z najnowszych informacji wynika, że wbrew wcześniejszym zapewnieniom strony rosyjskiej, strzelano do kabin z załogą, a nie w okolice silników, w celu zatrzymania okrętów. W internecie zaczęły już krążyć zdjęcia ukazujące skalę zniszczeń na ukraińskich jednostkach.
Stanowcze słowa prezydenta Dudy w Sofii. „Nie ma wątpliwości, że Rosja jest agresorem”
- Nie ma wątpliwości, że Rosja jest agresorem i że po raz kolejny zostało złamane prawo międzynarodowe. To jest coś, czego zaakceptować nie można i Polska się z takim działaniem nie godzi - powiedział prezydent Andrzej Duda, który przebywa z wizytą w Sofii.
Rosja zaatakowała Ukrainę. „Jest agresorem. Nie może być zgody na tego rodzaju działania”
Ukraina ogłosiła wczoraj stan wojenny w części kraju po zaatakowaniu w niedzielę przez Rosję trzech okrętów ukraińskiej marynarki wojennej. – Rosja jest agresorem i państwem nieprzewidywalnym; atak na ukraińską marynarkę ma na celu destabilizację Ukrainy – ocenił dziś szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.