Łukasz Piebiak
Klęska prokuratury Bodnara. Chwalili się odkryciem "grupy przestępczej" wśród sędziów, a SN ich zbeształ
Rząd koalicji 13 grudnia od blisko ośmiu miesięcy prowadzi polityczne „igrzyska”, których celem jest zaspokojenie żądzy krwawej zemsty. Wiodącą rolę w tych działaniach pełni bezprawnie przejęta prokuratura, która – jak pokazują liczne przykłady – posuwa się często do skandalicznych metod. Atakuje również sędziów, którzy brali udział w reformowaniu wymiar sprawiedliwości, a co nie podobało się części środowiska. Głośna jest sprawa wykreowania "zorganizowanej grupy przestępczej", która miała stać za rzekomą aferą hejterską. Ale zapadło pierwsze orzeczenie, i od razu pierwsza porażka prokuratury. Niedawno - jak ustalił portal Niezalezna.pl - Sąd Najwyższy wręcz wykpił próbę ograniczenia prawa szykanowanych sędziów do obrony. - Takie postępowania mają na celu jedynie dyskredytację sędziów, na których pada podejrzenie popełnienia przestępstw – mówi w komentarzu dla Niezalezna.pl dr Konrad Wytrykowski, sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku, obrońca sędziego Jakuba Iwańca.
KRS zajmie się doniesieniami Onetu
- Gdyby doniesienia dotyczące udziału sędziego Jakuba Iwańca w dyskredytowaniu sędziów okazały się prawdą, to jest rzecz niegodna i niedopuszczalna - ocenił rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Maciej Mitera. Zapewnił przy tym, że Rada zajmie się sprawą doniesień portalu onet.pl w czwartek na posiedzeniu prezydium KRS. "W mojej ocenie konieczne jest tutaj wydanie stanowiska" - zaznaczył Mitera.
Rzecznik PiS komentuje decyzję Łukasza Piebiaka. "Tak należało się zachować"
Wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak rezygnując z urzędu podsekretarza stanu zachował się odpowiedzialnie. Tak jak napisał w swoim oświadczeniu, tak należało się zachować - oceniła dzisiaj rzeczniczka PiS Anita Czerwińska.