Były prezydent Brazylii Jair Bolsonaro krytycznie odniósł się do ataku kilku tysięcy swoich zwolenników, którzy wkroczyli na teren obiektów najwyższych organów władz państwowych przedzierając się przez policyjne kordony i demolując m.in. siedzibę Sądu Najwyższego. Polityk ocenił, że takie działania są niedemokratyczne i ich nie popiera. Głos w sprawie zabrał także prezydent USA Joe Biden. - Brazylijskie instytucje demokratyczne mają nasze pełne poparcie a wola narodu brazylijskiego nie może być kwestionowana - stwierdził.
Był rosyjski generał Andriej Gurulow z partii Jedna Rosja stwierdził, że w kraju potrzebna im kolejna mobilizacja. Nowi żołnierze - jak przekazuje aparat rosyjskiej propagandy - mieliby być zabezpieczeniem na wypadek... wtargnięcia na Ukrainę Polski. Skala absurdu kolejny raz została przekroczona!