Rosja nie odpuszcza i nadal nie wychodzi z roli ofiary rzekomej ukraińskiej prowokacji. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że apel prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki o rozmieszczenie okrętów wojennych NATO na Morzu Azowskim jest "kontynuacją prowokacyjnego kursu" i oczywiście Rosja ocenia ten apel negatywnie.
Atak Rosjan na ukraińskie okręty marynarki wojennej nie pozostaje bez echa. Wysłannik Stanów Zjednoczonych ds. Ukrainy Kurt Volker zachęcił dziś amerykańskich sojuszników w Europie, by rozważyli nałożenie kolejnych sankcji na Rosję w związku z kryzysem w rejonie Morza Azowskiego.