Kwestia aborcji wywołała spór pomiędzy amerykańskim wiceprezydentem Mike’em Pence’em, a premierem Kanady Justinem Trudeau. Pence poleciał wczoraj do Kanady, by rozmawiać o ratyfikacji zmodyfikowanej umowy NAFTA, ale podczas wspólnej konferencji prasowej doszło do zgrzytu w zupełnie innej kwestii. - Jestem bardzo dumny z tego, że jestem częścią administracji pro-life i że nasza administracja podjęła kroki, aby bronić świętości życia w kraju i za granicą - oświadczył Pence w obecności dziennikarzy.