Zaledwie kilka minut trwała homo-parada w stolicy Gruzji. Mieszkańcy stolicy, w lewicowo-liberalnych mediach nazywani "prawicowymi aktywistami", rozpędzili lewackich ideologów, a na miejsce tęczowych flag zawiesili narodowe flagi gruzińskie. Akcja była tyleż szybka, co brutalna: biuro organizacji odpowiedzialnej za marsz zostało zdemolowane, a rannych zostało wielu dziennikarzy relacjonujących marsz oraz osoby postronne.
Na linii Berlin-Paryż zrobiło się gorąco po tym, jak Niemcy potwierdzili zakup amerykańskich samolotów Poseidon. Zdaniem Francji, było to złamanie zapisów wzajemnej umowy z 2017 r. "Niemcy zrobiły Francję w konia" - ocenia dziennik "La Tribune".