Poniedziałkowy poranek nie zwiastował nic nadzwyczajnego; słowem - dzień jak co dzień. Gdy 65-latek usiadł na muszli klozetowej, poczuł - jak napisała policja - „uszczypnięcie w okolicach genitaliów". W sedesie znajdował się pyton o długości 1,6 metra.
Lokalna policja przekazała, że 65-latka ugryzł pyton siatkowy (Python reticulatuslub Malayopython reticulatus). Zwierzęta te pochodzą z południowych regionów Azji i mogą osiągać ponad dziewięć metrów. Ten osobnik prawdopodobnie wydostał się kanalizacją z mieszkania sąsiada, hodowcy.
Na miejsce przybył ekspert od gadów i wyciągnął węża z toalety. Policja przekazała, że 24-letni sąsiad trzyma w mieszkaniu gekona i 11 niejadowitych węży - dusicieli. Usłyszał zarzuty stworzenia zagrożenia dla zdrowia.
65-latek szczęśliwie został jedynie lekko ranny. Nie było potrzeby hospitalizacji.