Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Zabójstwo prawicowego aktywisty w Lyonie. Bojówkarze skrajnej lewicy z zarzutami

Sześciu mężczyzn w wieku od 20 do 26 lat usłyszało zarzut zabójstwa 23-letniego prawicowego aktywisty w Lyonie we Francji, zaś siódmy - asystent skrajnie lewicowego posła - usłyszał zarzut współudziału. Wszyscy powiązani są ze skrajnie lewicową bojówką "Młoda Gwardia".

Francja żyje dramatem, który rozegrał się w minionym tygodniu w Lyonie. Grupa napastników skatowała 23-letniego konserwatywnego aktywistę osłaniającego protest przeciwko wystąpieniu lewicowej eurodeputowanej Rimy Hassan. Podejrzenia padły na bojówki związane ze skrajną lewicą.

- W Republice żadna sprawa, żadna ideologia - nie będzie usprawiedliwiać zabijania - wskazał wówczas prezydent Francji Emmanuel Macron.

W czwartek sześciu mężczyznom postawiono zarzut umyślnego zabójstwa aktywisty Quentina Deranque'a. Siódmy, który jest asystentem deputowanego skrajnej lewicy, Raphaela Arnaulta, usłyszał zarzut współudziału.

Agencja AFP podała, powołując się na źródło zbliżone do sprawy, że wszyscy znani są albo jako członkowie skrajnie lewicowego ruchu Młoda Gwardia, albo jako osoby powiązane z tym ruchem, zdelegalizowanym w 2025 roku. Cała siódemka jest w wieku od 20 do 26 lat. Zostali zatrzymani w miniony wtorek i środę. Niektórzy przyznali, że byli na miejscu bójki, inni zaś - że zadawali ciosy albo Deranque'owi, albo innym ofiarom. Zaprzeczają jednak, by chcieli ich zabić.

Arnault, deputowany skrajnie lewicowej partii Francja Nieujarzmiona (LFI), założył Młodą Gwardię w 2018 roku. Prócz jego asystenta w grupie siedmiu mężczyzn znajduje się 25-letni Adrian Beysseyre, który przestał być współpracownikiem posła zaledwie kilka dni przed zabójstwem Deranque'a. Z tego powodu pojawiają się wezwania pod adresem LFI o wyraźniejszą reakcję na zabójstwo i o to, by partia wyraźnie określiła swoje stanowisko wobec Młodej Gwardii.

Mer chce zakazać marszu

Prawica wezwała, by oddać hołd zabitemu Quentinowi podczas marszu, który ma odbyć się w Lyonie w sobotę. Rodzina Deranque'a wyraziła życzenie, by osoby, które zechcą dołączyć do marszu, mogły to zrobić w atmosferze spokoju i powściągliwości. Mer Lyonu Gregory Doucet, należący do lewicowej partii Ekolodzy zwrócił się do prefektury policji, by zakazała marszu ze względów bezpieczeństwa. Szef MSW zapowiedział, że nie wystąpi o zakaz manifestacji, która - jak ocenił - zgromadzi 2-3 tys. osób.

Szef prawicowego Zjednoczenia Narodowego (RN) Jordan Bardella wezwał w piątek członków partii, by nie uczestniczyli w marszu. Uznał, że organizatorzy zgromadzeń zapowiedzianych na sobotę są „liczni i niepewni” i podkreślił, że bliscy Deranque'a nie są inicjatorami tych zgromadzeń.

Bardella jednocześnie zadeklarował działania wobec skrajnej lewicy, która "na niespotykaną dotąd skalę pogorszyła klimat polityczny" we Francji.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane