Sobotnia demonstracja pod hasłem "Za wolność i sprawiedliwość" odbyła się za zgodą władz. Jej uczestnicy wyrażali sprzeciw wobec niedopuszczenia opozycyjnych kandydatów do zaplanowanych na 8 września wyborów do Rady Miejskiej Moskwy. Apelują też o uwolnienie osób zatrzymanych w ramach dochodzenia w sprawie "masowych zamieszek", wszczętego przez Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej po manifestacji 27 lipca. 12 osób przebywa w związku z tym dochodzeniem w areszcie, a jedna osoba jest poszukiwana.
W moskiewskiej demonstracji wzięło udział blisko 50 tysięcy osób. Tak podaje grupa Biełyj Sczotczik, prowadząca podliczenia na manifestacjach.
Очередь на рамках! pic.twitter.com/1POq2IkBRN
— Илья Варламов (@varlamov) 10 sierpnia 2019
Demonstracje poparcia dla manifestujących w Moskwie odbywają się też w innych miastach Rosji.
Another weekend of protest hits Moscow
— Olga Lautman (@olgaNYC1211) 10 sierpnia 2019
Despite beatings, detentions, bank freezes, threats people are coming out in full force.
Putin’s criminal thugs are trying their hardest to stop this over the past month pic.twitter.com/PbaA7Ry4k4
Jak podała ok. godziny 18.00 czasu polskiego organizacja OWD-Info, zajmująca się monitorowaniem zatrzymań w Rosji, podczas demonstracji na rzecz sprawiedliwych wyborów do tej pory w czterech rosyjskich miastach zatrzymano 245 osób.
146 osób zatrzymano w Moskwie, 86 ludzi zatrzymano w Petersburgu, 11 w Rostowie nad Donem i dwie w Briańsku na zachodzie kraju.
Rosyjskie MSW poinformowało, że za "udział w nieuzgodnionej (z władzami) akcji w centrum Moskwy zatrzymano 136 osób".
W Moskwie, z prospektu Sacharowa, gdzie odbyła się uzgodniona z władzami demonstracja w obronie wolnych wyborów, grupa około 500 osób skierowała się w stronę budynku Administracji Prezydenta w Moskwie, gdzie część manifestantów zaczęła skandować: "Putin to złodziej!". Dokonano zatrzymań.
More than 47,000 people - double the number of a few weeks ago - protested in Moscow today. The Kremlin’s attempts to kill the pro-democracy movement are only making it stronger pic.twitter.com/TCEf4lrEJW
— max seddon (@maxseddon) 10 sierpnia 2019
Niektórzy manifestujący próbowali uniknąć zatrzymania, kryjąc się w pobliskiej cerkwi. Policja zablokowała później do niej dostęp.
Rosyjska opozycjonistka Lubow Sobol napisała na Twitterze, że przed demonstracją do biura zwolenników opozycjonisty Aleksieja Nawalnego przyszli policjanci i prowadzą w nim przeszukanie. Sobol przekazała, że została zatrzymana przez policję, jednak rosyjska niezależna telewizja Dożd podała później, że opozycjonistka wciąż przebywa w biurze, w którym trwa przeszukanie.
Полиция https://t.co/RTA4TqPbtZ
— Соболь Любовь (@SobolLubov) 10 sierpnia 2019
Oddziały specjalne OMON przyszły w sobotę też do studia kanału związanego z Nawalnym - Nawalny LIVE - donoszą rosyjskie niezależne media. Na Twitterze Nawalny LIVE napisano, że funkcjonariusze wyważyli drzwi do studia, zatrzymują pracowników i konfiskują sprzęt.