- Głosują głównie ci, którzy są zarejestrowani. Osoby z zaświadczeniem, na przykład turyści, stanowią około 20 procent
- poinformował Marian Sokalski, przewodniczący Obwodowej Komisji Wyborczej nr 81 w Wilnie.
Sokalski zaznaczył, że „głosowanie przebiega sprawnie i spokojnie, (…)zgodnie z przepisami oraz zaleceniami ministra zdrowia RP i miejscowymi zasadami obowiązującymi w okresie zagrożenia epidemiologicznego”.
- To głosowanie mocno się różni od poprzednich (organizowanych w ambasadzie RP) - powiedział Kamil, obywatel RP od 15 lat mieszkający na Litwie.
- Po pierwsze, nie ma tłumów przed budynkiem ambasady, a w lokalu wyborczym mogą przebywać jednocześnie tylko dwie osoby. Zachowywane są wszelkiej sanitarne środki ostrożności - dodaje.
W Wilnie w wyborach prezydenckich uczestniczyło m.in. 16 motocyklistów z grupy MOTOSTAR Starachowice, którzy w sobotę przybyli na Litwę. Celem ich podróży jest zwiedzanie Wilna, Litwy, ale też wizyty z darami w szkołach polskich na Wileńszczyźnie oraz w Hospicjum błogosławionego księdza Michała Sopoćki.
Wśród motocyklistów jest ksiądz Marcin Andrzejewski z parafii Chrystusa Króla w Radomiu, który powiedział PAP:
- Polska jest moim domem i muszę dbać o swój dom m.in. poprzez głosowanie. Zależy mi na tym, żeby było dobrze, sprawiedliwie, pięknie.
Ksiądz Marcin przed laty pracował na Ukrainie.
- Pamiętam spod Żytomierza jechałem do Kijowa po mszach świętych. Ukraińcy byli zdziwieni, że ksiądz po czterech mszach świętych w niedzielę wsiada w samochód i jedzie, żeby oddać swój głos
- wspomina.
Głosowanie w Wilnie w polskich wyborach prezydenckich zakończy się o godz. 21 czasu lokalnego, czyli o godz. 20 w Polsce. Lokal wyborczy w siedzibie ambasady RP w Wilnie jest jedynym na Litwie, w którym w niedzielę odbywają się wybory prezydenta Polski.