Do dziś Jonson miał odpowiedzieć na pismo von der Leyen w sprawie kandydata na komisarza. Przyszła szefowa KE domaga się, by Londyn nominował swojego wysłannika w związku z odłożeniem daty wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej.
Nie otrzymaliśmy jeszcze listu od władz Wielkiej Brytanii w sprawie nominowania komisarza. Jesteśmy w bliskim kontakcie z nimi w tej sprawie, oczekujemy odpowiedzi dziś
- powiedział na konferencji prasowej w Brukseli rzecznik przyszłej szefowej KE Eric Mamer.
Pytany, co się stanie, jeśli Wielka Brytania nie przedstawi kandydata na komisarza odparł: "Zobaczymy jutro".
Mówiliśmy wielokrotnie, że oczekujemy, że władze Wielkiej Brytanii przedstawią nazwisko kandydata tak szybko, jak to możliwe. Oczekujemy odpowiedzi dziś. Decyzja Rady Europejskiej jest bardzo jasna - że przedłużenie (brexitu -red.) nie powinno podważać funkcjonowania instytucji
- zaznaczył Mamer.
Już we wtorek komisja prawna Parlamentu Europejskiego zacznie badanie oświadczeń majątkowych trójki kandydatów do KE, z krajów, z których przedstawiciele odpadli przy pierwszym podejściu. Von der Leyen chciałby, aby cały proces zakończył się w tym miesiącu, żeby mogła objąć stanowisko 1 grudnia. Działania Londynu mogą jednak spowodować, że nowa KE nie wystartuje za trzy tygodnie, ale później.