Ryszard Czarnecki podkreślił, że jest to pierwsza w historii „Grupa Przyjaźni” UE-Turcja.
„Jednym z założycieli jest były prezydent Rumunii Traian Basescu. Podczas wideokonferencji, na której ogłoszone zostało powołanie grupy, Basescu i ja podkreślaliśmy rolę prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który był zwolennikiem zbliżenia UE z Turcją. Do dziś pamięć o prezydencie Kaczyńskim jest żywa wśród tureckich elit politycznych”
– podkreślił.
W wideokonferencji wzięli udział przedstawiciele wszystkich tureckich partii politycznych, rządowych i opozycyjnych. Głos zabrał wiceminister spraw zagranicznych Turcji Faruk Kaymakci.
W ostatnich latach, po nieudanym zamachu stanu w Turcji, stosunki między Unią Europejską i Turcją pogorszyły się. Punktem zapalanym są też setki tysięcy uchodźców z Iraku i Syrii, którzy przebywają w tym kraju.
Unia Europejska obawia się otwarcia dla nich granic do UE przez Ankarę.
Czarnecki podkreślił również, że grupa nie będzie unikała trudnych tematów.
„Chcemy jednak skoncentrować się na tym, co łączy UE i Turcję. Punktem odniesienia w rozmowach chcemy uczynić coś na kształt dyplomacji pingpongowej, która w latach zimnej wojny była prowadzona między USA i Chinami - i dzięki niej, w takich niepolitycznych obszarach nastąpiło ocieplenie stosunków. Traktujemy Turcję jako poważnego partnera unijnej wspólnoty”
- wskazał. Jak dodał, Turcja jest też ważnym elementem stabilizacji w regionie.
Europoseł wskazał, że grupa planuje wizytę w Turcji jeszcze w tym roku.