Wielu mieszkańców Odense skarży się na swędzenie skóry oraz podrażnienie oczu. Jedna z kobiet powiedziała duńskiemu nadawcy publicznemu DR, że jej mąż praktycznie nie widzi na jedno oko.
W mieście zamknięto przedszkole, stację recyklingu, kilka placów zabaw, a także część chodników oraz ścieżek rowerowych. Właściciele najbardziej narażonych domów jednorodzinnych zdecydowali się na tymczasową wyprowadzkę. Kłopot mają właściciele psów, zwierzęta mają podrażnione oczy oraz opuszki łap.
Władze miasta w piątek organizują otwarte spotkanie z ekspertami, a poirytowani mieszkańcy zapowiedzieli w sobotę przed ratuszem manifestację, domagając się od włodarzy działań. Protest poparło na Facebooku 2 tys. osób.
Korowódka dębówka po raz pierwszy pojawiła się w Odense w 2024 r, a następnie się rozprzestrzeniła. W ubiegłym roku gmina wydała 2 mln koron (270 tys. euro) na walkę z insektem poprzez opryski drzew, na których żeruje, przede wszystkim dębach, co nie przyniosło jednak rezultatów. Powodem dalszego rozwoju owadów jest prawdopodobnie łagodna wiosna, a suche powietrze, brak deszczu i wiatr ułatwiają migrację włosków.