Do soboty do godziny 2 w nocy przedłużono zamknięcie lotniska w Katanii na Sycylii z powodu aktywności wulkanu Etna - ogłosiła w czwartek spółka zarządzająca tym największym na wyspie portem lotniczym. Obecny paraliż uznano za największy w ostatnich 20 latach.
Piątek będzie siódmym dniem blokady pracy lotniska z powodu emisji pyłów wulkanicznych, które uniemożliwiają lądowania i odloty.
Spółka zarządzająca lotniskiem w wydanym oświadczeniu podkreśliła, że kontynuuje działania kryzysowe związane z erupcją wulkanu, która, jak zaznaczyła, ma istotny wpływ na funkcjonowanie całego systemu portów lotniczych na wyspie.
Poinformowano ponadto, że od 6 do 12 sierpnia na inne sycylijskie lotniska przekierowano około 630 lotów, by utrzymać połączenia z wyspą.
„W tym samym okresie na lotnisku w Katanii planowano 1974 loty, z których 36 procent zostało odwołanych w związku z rozwojem sytuacji oraz koniecznością wprowadzenia ograniczeń operacyjnych. Dane potwierdzają wyjątkową skalę sytuacji kryzysowej, najpoważniejszej w ciągu ostatnich 20 lat pod względem wpływu na infrastrukturę lotniskową, ale również zdolność systemu do uruchomienia rozwiązań alternatywnych i obsłużenia, dzięki koordynacji między sycylijskimi lotniskami, znacznej części lotów, których dotyczyły zakłócenia”- głosi komunikat, cytowany przez Ansę.
Etna, l'eruzione non accenna a fermarsi. Ancora una consistente emissione di fumo e cenere: le immagini dal drone all'alba pic.twitter.com/6Pxm2b6P3A
— Local Team (@localteamit) August 14, 2026
Niebezpieczna atrakcja
Podczas gdy tysiące osób próbują wydostać się z Sycylii po zakończeniu wakacji lub dotrzeć na wyspę, by rozpocząć urlop, tłumy zmierzają w kierunku wulkanu Etna, którego aktywność siódmy dzień paraliżuje lotnisko w Katanii. Grupy turystów wspinają się na zbocze wulkanu, by z bliska zobaczyć rozżarzoną lawę.
Aktywność wulkaniczna wzbudza ogromne zainteresowanie. Ścieżkami zboczem wulkanu zmierzają codziennie setki osób, które chcą podejść do niego jak najbliżej. Obowiązują tam szczególne środki bezpieczeństwa.
Eksperci apelują o ostrożność, ale na nagraniach publikowanych przez włoskie media widać, że często wezwania te są lekceważone, a ludzie stają blisko staczających się w ich stronę kawałków rozżarzonej lawy.
Dostęp do stref szczytowych jest ograniczany i może ulegać zmianie w zależności od aktywności wulkanu. Konieczne jest stosowanie się do bieżących zarządzeń.
Do uczestników wycieczek kierowane są apele o to, by samodzielnie nie podchodzili do aktywnych kraterów ani potoków lawy, bo przy obecnej aktywności sytuacja może zmienić się w ciągu godzin.
Widowiskowe eksplozje fontann lawy
Dziennik „La Sicilia” powołując się na wulkanologów odnotował, że Etna przestała charakteryzować się krótkimi i gwałtownymi rytmami aktywności i od siedmiu dni wykazuje niespotykaną wcześniej ciągłość erupcyjną: eksplozje, fontanny lawy i gęste chmury popiołu.
Dyrektor miejscowego obserwatorium Etny z krajowego Instytutu Geologii i Wulkanologii Salvo Gambino wyjaśnił, że aby znaleźć równie długotrwałą sekwencję aktywności, trzeba cofnąć się do końca lat 70 minionego wieku. Jak dodał, tak długa aktywność stanowi anomalię w porównaniu z ostatnimi dekadami, które charakteryzowały się gwałtownymi, lecz krótkotrwałymi epizodami erupcyjnymi.
İtalya'daki Etna yanardağı faaliyete geçti. pic.twitter.com/MSDhTA4SyB
— Conflict (@ConflictTR) August 7, 2026
Gambino podkreślił, że naukowym kluczem do tej wyjątkowej długości zjawiska może być wydobywanie się magmy z większej głębokości, szczególnie bogatej w gazy.
Naukowcy zauważyli, że obecnie aktywność Etny obejmuje jednocześnie kilka obszarów szczytowych. Dodają, że taki system otwarty na kilku frontach z jednej strony umożliwia uwalnianie energii, dzięki czemu potoki lawy pozostają ograniczone do dużych wysokości, z dala od terenów domów. Z drugiej strony powoduje to masowy i nieprzerwany przepływ drobnych materiałów piroklastycznych, czyli tych wyrzucanych podczas erupcji.
"Etna nie jest tarasem widokowym"
Sytuacja na Etnie była monitorowana już od kilku tygodni - przypomniał sycylijski dziennik. Zaznaczył, że 26 czerwca departament Ochrony Cywilnej podniósł poziom alarmowy z zielonego na żółty uruchamiając fazę operacyjną wstępnego ostrzegania w związku ze wzrostem drgań wulkanicznych i wznowieniem aktywności.
Gazeta podkreśliła: „Widowisko spływającej lawy nocą jest bardzo kuszące i przyciąga tysiące osób, które chcą zrobić idealne zdjęcie. Jednak Etna nie jest tarasem widokowym: niestabilne zbocza, kruche podłoże, nagłe pogorszenie widoczności, żleby oraz nagromadzenie szkodliwych gazów stanowią realne zagrożenie”.
Salvo Gambino zaapelował o zachowanie najwyższej ostrożności, obserwowanie aktywności wulkanu wyłącznie z bezpiecznych i dozwolonych miejsc, a także o wyposażenie się w solidne buty trekkingowe, długie spodnie i latarki na godziny nocne.