Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

USA powtórzą scenariusz z Caracas? Na celowniku znalazł się teraz prezydent Kolumbii

Gustavo Petro, prezydent Kolumbii, stał się priorytetowym celem dla amerykańskiej prokuratury i DEA - federalnej agencji ds. walki z narkotykami. Śledczy sprawdzają powiązania Petro z narkobiznesem

Gustavo Petro - były partyzant, który doszedł do władzy z obietnicą walki z ubóstwem i przeprowadzenia transformacji energetycznej - pojawia się w aktach śledczych od 2022 roku na podstawie zeznań informatorów. Prowadzone dochodzenia dotyczą, między innymi, rzekomych kontaktów z meksykańskim kartelem Sinaloa oraz wykorzystywania rządowego programu powszechnego pokoju do zapewniania ochrony wpływowym przemytnikom. Służby badają również możliwy udział osób z otoczenia prezydenta Kolumbii w procederze przerzutu kokainy i fentanylu przez kolumbijskie porty.

Agencja AP, powołując się na informacje przekazane przez osoby zaznajomione ze sprawą, pisze, że śledczy w Nowym Jorku analizują także doniesienia o łapówkach. Współpracownicy kolumbijskiego lidera mieli je przyjmować od osadzonych w więzieniach handlarzy narkotyków w zamian za blokowanie ich ekstradycji do Ameryki. Na wczesnym etapie postępowań nie jest jednak jasne, czy prokuratura sformułowała wobec Petro konkretne zarzuty karne.

Prezydent Kolumbii stanowczo zaprzecza wszystkim oskarżeniom. Zapewnia, że nigdy nie przyjmował pieniędzy od przestępców, a całą sprawę uważa za intrygę inspirowaną przez swoich politycznych przeciwników. Ambasada Kolumbii w Waszyngtonie wydała oficjalne oświadczenie, w którym podkreśliła, że zarzuty wobec Gustavo Petro - były partyzant, który doszedł do władzy z obietnicą walki z ubóstwem i przeprowadzenia transformacji nie mają żadnych podstaw prawnych ani faktycznych.

AP przypomina, że obecna sytuacja jest kolejnym elementem napiętych relacji na linii Bogota-Waszyngton. Pod koniec 2025 roku amerykańskie ministerstwo skarbu nałożyło na kolumbijskiego prezydenta sankcje, choć nie przedstawiono wówczas opinii publicznej dowodów uzasadniających ten krok. Z kolei prezydent USA Donald Trump nazwał go wcześniej przywódcą nielegalnego procederu narkotykowego. Jednak po lutowym spotkaniu obu polityków w Białym Domu amerykański prezydent określił Gustavo Petro mianem „wspaniałego”.

Zainteresowanie organów ścigania nie ogranicza się wyłącznie do otoczenia politycznego prezydenta Kolumbii. Pod lupą kolumbijskich służb znajdują się również członkowie jego rodziny, w tym syn, który usłyszał zarzuty przyjmowania nielegalnych korzyści majątkowych od handlarzy narkotyków.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej