- Tutaj wiemy, o co chodzi. Stosunek pieniędzy, które zostały przelane do Putina do pomocy, która została przekazana Ukrainie to 350 miliardów euro do 1 miliarda euro. Komentarz zbędny - rozpoczął europoseł PiS.
Ostrzegł, że „jeśli Unia Europejska nie stanie na wysokości zadania, jeśli Niemcy nie przestaną liczyć euro i nie zaczną myśleć o przyszłości to Putin zapuka do bram Berlina”. - Będą zaskoczeni tak, jak teraz są zaskoczeni masowymi grobami - dodał.
- Musi dotrzeć do umysłów Niemców, że pieniądze, które wydają na Putina, to pieniądze na mordowanie ukraińskich dzieci, a w przyszłości - nie daj Bóg - dzieci polskich, niemieckich czy francuskich. Warto przypomnieć, że Niemcy i Francja były jednymi z dziesięciu państw Unii Europejskiej, które - pomimo aneksji Krymu i pomimo embarga - sprzedawały nadal broń. Ta hipokryzja jest potężna
- wytykał polityk zachodniej Europie.
Pytany przez red. Michała Rachonia, dlaczego nie ma zgody na zakaz importu gazu i ropy z Rosji - przywołując prognozę, że niemieckiego podatnika kosztowałoby to miesięcznie 80 euro - Tarczyński mówił:
„Wszyscy mamy wrażenie, że trochę upośledzeni historycznie. To, co wydarzyło się podczas II wojny światowej zmusza ich do tego, by traktować Rosjan tak, a nie inaczej - tak to sobie tłumaczą, i tłumaczą to w taki sposób innym. To oczywista nieprawda. Wiemy, jak to wyglądało, nawet szerzej - na przestrzeni wieków”.
250 tysięcy euro za uchodźcę
Europoseł przypomniał element debaty z kryzysu migracyjnego.
- Trzeba też przypomnieć, że w 2015 roku, kiedy Angela Merkel rozpoczęła ogromną falę nielegalnej migracji, słyszeliśmy od Fransa Timmermansa, że państwa, które nie przyjmą nielegalnych imigrantów, powinny być karane. Padała wtedy kwota 250 tysięcy euro za osobę. Te pieniądze miały trafiać do państw, które nielegalnym migrantom pomagały - przypomniał Tarczyński.
„Teraz mamy do czynienia z realnym problemem. Mamy do czynienia z uchodźcami wojennymi. Te państwa, które nie chcą pomagać, powinny płacić 250 tysięcy euro za każdą osobę tym państwom, które przyjmują uchodźców”
- dodał.
Od 24.02 do Polski wjechało z Ukrainy 2,548 mln osób, zaś w przeciwnym kierunku - z Polski do Ukrainy - wyjechało 502 tys. osób. Czwartek jest 44. dniem agresji Rosji na Ukrainę.