Unijni przywódcy porozumieli się w nocy z poniedziałku na wtorek, że szósty pakiet sankcji przeciwko Rosji obejmie ropę naftową oraz produkty ropopochodne dostarczane z Rosji do państw członkowskich, z tymczasowym wyjątkiem dla ropy dostarczanej rurociągiem.
Duży sukces
Zapytaliśmy europosła Prawa i Sprawiedliwości Zbigniewa Kuźmiuka o to, czy ten pakiet sankcji można uznać za satysfakcjonujący. - Nie ulega wątpliwości, że zaakceptowanie tego pakietu to wielki sukces premiera Mateusza Morawieckiego. W poprzednich fazach głównym ich przeciwnikiem były Niemcy. Tym razem były to Węgry, Czechy i Słowacja, a więc Grupa Wyszehradzka oprócz Polski. Dlatego jest to duża zasługa Morawieckiego, że przekonał przywódców tych trzech krajów, żeby pod tym pakietem się podpisały. To rzeczywiście spory sukces, bo przepychanki w tej sprawie trwały miesiąc - powiedział.
- Te sankcje zaakceptowano w innej formule, niż początkowo zakładano, ale ostatecznie do końca roku nastąpi 90-procentowa redukcja tego, co kupowane było w Rosji
- zauważył. - Wcześniej te sankcje miały obejmować 100 procent importu, ale jeżeli z końcem roku będą one wynosiły 90 procent, to i tak jest to duży sukces – dodał.
Z szóstego pakietu sankcji wykreślona została ponadto propozycja zakazu kupowania przez Rosjan nieruchomości w krajach UE. Sprawę tę także skomentował Zbigniew Kuźmiuk. - Okazało się, że maleńki Cypr zaprotestował i na razie to zostało wycofane. Myślę jednak, że uda się to wprowadzić w kolejnym podejściu - stwierdził.
Kolejne kroki
Dopytaliśmy polityka o to, czy widzi jeszcze szansę na to, aby poszerzyć sankcję na Rosję, czy też to już jest maksimum ze strony Unii Europejskiej. – Myślę, że będą kolejne pakiety. Po prostu niektóre kraje UE muszą do tego dojrzeć - ocenił.
- Cały czas mamy sprawy Gazprombanku i rozliczania w rublach, systemu SWIFT i rosyjskiego gazu. Sądzę, że i do tego kraje Unii się w końcu przymierzą. Niestety, ten pakiet obejmuje tylko ropę naftową, ale nie dotyczy on produktów przetworzonych. To też jest spory eksport z Rosji. Mam nadzieję, że w kolejnym pakiecie te produkty także zostaną objęte sankcjami. Krok po kroku ta pętla na szyi gospodarki rosyjskiej jest zaciskana
- zaznaczył.
Wciąż otwarta pozostaje kwestia możliwości konfiskaty majątków rosyjskich. Zapytaliśmy naszego rozmówcę, czy jego zdaniem Unia Europejska zajmie się także tą sprawą. - Na razie te majątki są mrożone, ale żeby były one przejmowane, to w każdym kraju unijnym musi dojść do zmiany prawa. Przejmowanie majątków jest zamachem na własność, więc ta sprawa jest bardzo skomplikowana od strony prawnej - wyjaśnił.