Jak podkreślił Czarnecki, „dzięki Bogu” nie ma już kryzysu konstytucyjnego w Polsce, a zakończył się on m.in. dzięki odejściu byłego przewodniczącego TK Andrzeja Rzeplińskiego.
– zaznaczył wiceprzewodniczący PE.Po wyborze nowej przewodniczącej Trybunału Konstytucyjnego funkcjonuje całkiem normalnie
CZYTAJ WIĘCEJ: Polska odpowiada Komisji Europejskiej. Timmermans dostał po nosie
Zapewnił też, że obecnie rządzący Polska politycy „szanują niezawisłość Trybunału i nie wpływają na jego prace”. Dodał, iż nie obawia się również żadnych sankcji z Brukseli. Byłyby one „dowodem na kompletną głupotę elit Unii Europejskiej” i wskazał na inne problemy, jakimi UE powinna się zająć – kryzys migracyjny, instytucjonalny kryzys UE oraz stosunkami UE-USA.
Na pytanie, czy PiS nie chce, aby UE się wtrącała, Czarnecki odpowiedział, że „Unia nie powinna się ośmieszać”. Wyraził także nadzieję, że „Komisja Unii Europejskiej nawet nie będzie rozmawiała o sankcjach wobec Polski. Chyba, że elity Unii chcą, aby w następnych wyborach europejskich w 2019 roku w Parlamencie Europejskim zasiadło trzy czwarte eurosceptyków”.
„Europejskim elitom” poradził aby „opuściły swój kokon” i nie oglądały rzeczywistości „przez swoje ideologiczne okulary”.