- Maleńki samochód francuskiej marki. Rodzina próbowała nim uciec, ale została zabita przez rosyjskich morderców. Zabita, jak zostało udowodnione, francuską bronią sprzedaną z obejściem sankcji w 2015 roku. Każdy w UE, który próbuje podlizywać się Rosji, musi zobaczyć efekt swoich działań - napisał Podolak w opisie filmiku, który analizuje śmierć cywilów.
Jak wynika z informacji podanych w nagraniu auto marki Renault zostało ostrzelane z bojowego wozu piechoty BMD-4, który później został zdobyty przez ukraińskich żołnierzy. Okazało się, że pojazdy tego typu trafiły na wyposażenie rosyjskiej armii w latach 2015-2016, czyli po nałożeniu embarga na eksport do Rosji technologii wojskowych.
Mimo to, jak twierdzi narrator z nagrania, francuska firma Thales miała sprzedać Rosji komponenty i technologię niezbędną do produkcji BMD-4, który był montowany w Wołogdzie na licencji.
A tiny car of the French brand. A family was trying to escape but was killed by 🇷🇺 murderers. Killed, as it is now proved, with French weapons sold in circumvention of sanctions in 2015. Anyone in 🇪🇺 who tries to make up to 🇷🇺 must see the result of their actions. pic.twitter.com/adlHG4Cv2C
— Михайло Подоляк (@Podolyak_M) April 22, 2022
O procederze sprzedaży przez Francję sprzętu wojskowego Rosji informowano już w połowie marca 2022 r. Paryż, pomimo sankcji, dostarczał m.in. kamery termowizyjne do czołgów i wozór pancernych czy systemy nawigacyjne i detektory podczerwieni do samolotów myśliwskich i śmigłowców bojowych. Portal Disclose wyliczał wartość dostarczonego Rosji sprzętu na ponad 150 mln.
Kilka tygodni później władze francuskie potwierdziły dostawy sprzętu do Rosji po 2014 r. i... nie widziały w tym nic niestosownego.
- Unia Europejska w 2008 roku zdecydowała, aby nie dostarczać broni do krajów, w których może dochodzić do zaostrzenia lub przedłużania konfliktów militarnych
- powiedziała francuska dziennikarka Ariane Lavrilleux badająca sprawę.