"W jednym takim domku może mieszkać od dwóch do czterech osób. W środku znajduje się wszystko, co jest niezbędne - umeblowanie, światło, ogrzewanie. (...) Zostaną tam rozmieszczeni głównie studenci, ewakuowani z miejsc, gdzie trwają walki"
- relacjonował Sadowy.
Mer dodał, że w ciągu najbliższego tygodnia władze Lwowa planują udostępnić podobne mieszkania dla jeszcze około tysiąca osób.
"Będzie to największe w świecie tymczasowe centrum dla uchodźców. (...) W dalszej kolejności chcemy zbudować drewniane piętrowe domki, gdzie umieścimy głównie kobiety w ciąży i dzieci"
- dodał szef władz miasta.
Według danych magistratu, we Lwowie przebywa obecnie około 200 tys. uchodźców, lecz w najbliższych tygodniach spodziewany jest znaczący napływ Ukraińców ze wschodniej Ukrainy, szczególnie z atakowanego przez rosyjskie wojska Donbasu. W ocenie lwowskich władz około 50 tys. osób spośród tej liczby może pozostać w mieście na stałe po zakończeniu wojny.