Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Ukraina rozprawia się ze zdrajcami! Polityk i były sowiecki wojskowy pomagali Rosji

Ukraińskie służby dzień w dzień muszą mierzyć się nie tylko z rosyjską agresją, ale także z działalnością wywrotową zdrajców. W ostatnim czasie w ręce SBU wpadł m.in. polityk, który kolaborował z Rosją w obwodzie chersońskim, oraz były sowiecki wojskowy pomagający putinowcom w obwodzie winnickim.

Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i ukraińskiej policji w obwodzie chersońskim zatrzymali miejscowego deputowanego z zakazanej na Ukrainie partii. Mężczyzna dobrowolnie poszedł do współpracy z Rosją i zajął kierownicze stanowisko w okupacyjnym "ministerstwie spraw wewnętrznych regionu Chersoniu Federacji Rosyjskiej".

- Tam pracował w departamencie "walki z przestępstwami gospodarczymi", który faktycznie angażował się w terror lokalnych przedsiębiorców i zmuszał ich do płacenia podatków do budżetu Federacji Rosyjskiej

- stwierdziły ukraińskie służby. 

Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty. Rozstrzygana jest kwestia środka zapobiegawczego. Dochodzenie jest w toku, a śledczy SBU zbierają wszystkie możliwe dowody, aby postawić go przed wymiarem sprawiedliwości.

To nie jedyny zatrzymany rosyjski kolaborant w ostatnim czasie. Kontrwywiad Służby Bezpieczeństwa zdemaskował agenta GRU podczas wieloetapowej operacji w obwodzie winnickim. Agent, były sowiecki wojskowy, który na początku lat 90. opuścił wojsko i mieszkał w obwodzie winnickim, potajemnie zbierał informacje o lokalizacjach i ruchach Sił Obronnych w regionie.

Mężczyzna przekazał Rosjanom dokładne współrzędne strategicznie ważnych obiektów infrastruktury krytycznej. To na podstawie jego "wskazówek" okupanci planowali przeprowadzić serię ukierunkowanych ataków rakietowych na przedsiębiorstwa wytwarzające energię w regionie.

- W wyniku działań śledczych i operacyjnych funkcjonariusze ustalili lokalizację i zatrzymali wrogiego agenta, co uniemożliwiło próbę przekazania współrzędnych ukraińskiego obiektu energetycznego Rosji. Według danych operacyjnych, został zwerbowany przez przedstawicieli rosyjskiego wywiadu wojskowego, którzy po rozpadzie ZSRR postawili go w stan gotowości

- czytamy w raporcie ukraińskich służb.

Okazało się, że na początku inwazji na pełną skalę do agenta zgłosił się oficer personalny GRU i poprosił o "pomoc" w prowadzeniu wywiadu i działalności wywrotowej przeciwko Ukrainie. Zdrajca zgodził się na "ofertę", po czym otrzymał wrogie zadania. Aby je wykonać, potajemnie obserwował ukraińskie obiekty, robił zdjęcia i nagrywał wideo. Podczas przeszukania w miejscu zamieszkania oskarżonego funkcjonariusze organów ścigania znaleźli telefon komórkowy z dowodami korespondencji z rosyjskim "nadzorcą".

Mężczyzna usłyszał zarzuty, sąd zdecydował o jego aresztowaniu.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej