Dodał, że przeciwnik rzucił wszystkie siły, by „odciąć miasto”.
„Sytuacja w Siewierodoniecku jest skrajnie trudna. W nocy okupanci zniszczyli drugi most do miasta (na rzece Doniec – red.). Ostrzeliwują z artylerii trzeci, ostatnią trasę do miasta”
– powiadomił Hajdaj w Telegramie.
Urzędnik nie wykluczył również, że przeciwnik może zaatakować na innych kierunkach, m.in. na trasie Lisiczańsk-Bachmut.
„Rosjanie w najbliższych dniach rzucą wszystkie siły, żeby odciąć Siewierodonieck (od terytoriów kontrolowanych przez Ukrainę)”
– dodał.
W niedzielę rano siły ukraińskie wciąż kontrolowały strefę przemysłową miasta, w tym tereny zakładów chemicznych Azot, które znajdowały się jednak pod stałym ostrzałem Rosjan - informował wcześniej Hajdaj.
Szef władz obwodowych zdementował jednocześnie doniesienia strony rosyjskiej o blokadzie sił ukraińskich na terenie Azotu, nazywając je "kłamstwami".
Rosja dzięki przewadze liczebnej stopniowo zajmuje tereny wokół Siewierodoniecka i próbuje ją zwiększyć wysyłając na Ukrainę kolejne oddziały, ale będzie musiała polegać na nowych rekrutach lub zmobilizowanych rezerwistach
- przekazało brytyjskie ministerstwo obrony.
"Rosja wykorzystuje przewagę liczebną i artyleryjską do stopniowego przejmowania terenów w Siewierodoniecku i okolicach. Rosja nadal stara się wygenerować więcej jednostek bojowych do wysłania na Ukrainę. W ostatnich tygodniach prawdopodobnie rozpoczęła przygotowania do rozmieszczenia trzecich batalionów w niektórych formacjach bojowych. Większość brygad zazwyczaj angażuje do działań w danym momencie maksymalnie dwa z trzech batalionów. Trzecie bataliony w brygadach często nie są w pełni obsadzone - Rosja będzie prawdopodobnie musiała polegać na nowych rekrutach lub zmobilizowanych rezerwistach, aby wysłać te jednostki na Ukrainę. Jednoczesne rozmieszczenie wszystkich trzech batalionów prawdopodobnie ograniczy długoterminową zdolność tych formacji do regeneracji sił bojowych po zakończeniu operacji"
- napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej.