Zbiórka została przeprowadzona w pełni online. Zaczęło się od postu na Twitterze, który tak naprawdę zamieściły ukraińskie służby.
Rosjanie i "separatyści" przelewali pieniądze, myśląc, że ich siły zostaną wyposażone w nowe kamizelki kuloodporne, leki i inny sprzęt. Z internetowych portfeli wysyłali środki na sfałszowany numer konta rosyjskiego banku Tinkoff.
"Wszystkie zebrane pieniądze zostały przeznaczone na zakup quadkoptera Mavic DJI Mini 2 w maksymalnej konfiguracji. Mały pomocnik został już dostarczony do jednego z oddziałów specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy na linii frontu"
- informuje kanał Ukraine Now, który o całej akcji został poinformowany przez żołnierzy walczących w obwodzie chersońskim.
Jak dodano, okazało się, że "zwolennicy pełnoskalowej inwazji na Ukrainę są skąpcami. Cała kwota ledwie starczyła na zakup jednego drona".