Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

"Miał wielką szansę. Nie było śladu samokrytyki czy wstydu". Niemiecki dziennik krytykuje Steinmeiera za wizytę w Kijowie

- Spotkał się z ofiarami na Ukrainie, potępił rosyjską wojnę napastniczą jak prawie wszyscy niemieccy politycy. Miał wielką szansę. Mógł przyznać się do swoich błędów, poprosić o przebaczenie. Nie było jednak śladu szczerych wyrzutów sumienia, samokrytyki czy wstydu - tak wizytę prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera na Ukrainie ocenił dziennik "Bild".

Autor:

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier złożył we wtorek wizytę na Ukrainie, gdzie miał wielką szansę. Mógł przyznać się do błędów, poprosić o wybaczenie. To by pokazało prawdziwą wielkość. Steinmeier nie wykorzystał swojej szansy - napisał w komentarzu dziennik "Bild".

Zaledwie tydzień temu prezydent Steinmeier musiał odwołać swoją wizytę w stolicy Kijowa ze względów bezpieczeństwa, "ponieważ rosyjskie pociski manewrujące i irańskie drony kamikadze terroryzowały mieszkańców - broń dwóch reżimów, które Steinmeier wielokrotnie wspierał jako minister spraw zagranicznych" - czytamy w komentarzu.

"Rosyjska inwazja na wschodnią Ukrainę w 2014 roku, barbarzyńska wojna Moskwy i Teheranu przeciwko ludności syryjskiej od 2015 roku: góry ofiar piętrzone przez Putina i jego przyjaciół mułłów rosły coraz wyżej. Ale na jednym zawsze mogli polegać: Steinmeier zawsze stał po ich stronie politycznej, nigdy po stronie ich ofiar"

- wylicza "Bild".

Wiosną, po inwazji Rosji na Ukrainę, Steinmeier po raz pierwszy ostrożnie przyznał się do błędów. Są "pewne rzeczy do ponownego przemyślenia", powiedział prezydent federalny, "gdzie były błędy z naszej strony".

"Teraz, w wyzwolonych ukraińskich miastach, w stolicy Kijowie, Steinmeier miał wielką szansę. Mógł przyznać się do swoich błędów, poprosić o przebaczenie. To pokazałoby prawdziwą wielkość"

- pisze "Bild". Zdaniem gazety "Steinmeier nie wykorzystał swojej szansy".

Wprawdzie "spotkał się z ofiarami na Ukrainie, potępił rosyjską wojnę napastniczą jak prawie wszyscy niemieccy politycy. Nie było jednak śladu szczerych wyrzutów sumienia, samokrytyki czy wstydu" - zauważył dziennik.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej