Munteanu przekazał w piątek w serwisie X, że zdecydował o swoim odejściu, ponieważ „zdał sobie sprawę, że nie może dłużej kontynuować misji w zgodzie ze swoimi zasadami i przekonaniami”.
Podkreślił, że objął urząd z poczucia obowiązku i w nadziei, że przyczyni się do pozytywnych zmian w kraju.
W piątkowej wiadomości w X Munteanu podziękował ministrom i współpracownikom. Podkreślił, że będzie nadal pracował dla dobra kraju, niezależnie od funkcji, którą obejmie, czy to w sektorze publicznym, czy prywatnym.
Zgodnie z mołdawską konstytucją wraz z dymisją premiera ze stanowisk odchodzą też wszyscy ministrowie, którzy jednak będą nadal pełnić swoje obowiązki do czasu wyłonienia nowego rządu.
Sandu powinna przeprowadzić konsultacje z ugrupowaniami parlamentarnymi, a następnie przedstawić kandydata na premiera. Będzie miał on 15 dni na sformowanie gabinetu i uzyskanie wotum zaufania parlamentu.
Munteanu został premierem na początku listopada 2025 r. po wyborach parlamentarnych, które ponownie wygrała proeuropejska Partia Działania i Solidarności (PAS), związana z rządzącą od 2020 r. Sandu.
Urodzony w 1964 r. Munteanu, z wykształcenia fizyk i ekonomista, wcześniej nie piastował żadnego stanowiska politycznego. Przez kilkadziesiąt lat pracował głównie za granicą, m.in. w Banku Światowym w Waszyngtonie. Przez blisko dwie dekady zarządzał też amerykańskimi firmami inwestycyjnymi w Ukrainie.
Przed objęciem urzędu przedstawiał się jako osoba nienależąca do żadnej partii, występująca bardziej w roli technokraty i menedżera. Zapowiadał, że jako premier skupi się na rozwijaniu mołdawskiej gospodarki.