Szefowie dyplomacji Wielkiej Brytanii, Kanady, Francji, Niemiec, Włoch, Stanów Zjednoczonych, Japonii oraz Unii Europejskiej ogłosili też, odnosząc się do masakry w Buczy, że "wstrząsające obrazy śmierci cywilów, ofiar tortur i prawdopodobnych egzekucji, jak też doniesienia o przemocy seksualnej i niszczeniu cywilnej infrastruktury, ukazują prawdziwą naturę brutalnej agresji Rosji na Ukrainę".
Ministrowie "potępiają w najmocniejszych możliwych słowach zbrodnie popełnione przez rosyjskie siły zbrojne w Buczy i innych miastach" - głosi komunikat, wydany w drugim dniu obrad G7, w którym udział wzięli też szefowie dyplomacji państw NATO, a także Finlandii, Gruzji, Szwecji i Unii Europejskiej.
Grupa podkreśliła w oświadczeniu, że ludzie odpowiedzialni za zbrodnie na Ukrainie "będą pociągnięci do odpowiedzialności" i oznajmiła, że przyjmuje z zadowoleniem podjęcie śledztw w tej sprawie przez międzynarodowe agendy, jak Międzynarodowy Trybunał Karny.
Ministrowie spraw zagranicznych zapewnili też, że ich kraje będą nadal dostarczać pomoc Ukrainie, włącznie ze "sprzętem wojskowym i środkami finansowymi", a także wesprą państwa z nią sąsiadujące, które przyjęły wielu uchodźców z ogarniętego wojną kraju.