Do zwycięstwa potrzebne jest 270 głosów w kolegium elektorskim. Choć w innych stanach Donald Trump poradził sobie nadzwyczaj dobrze i podczas dzisiejszej nocy stał się nawet faworytem bukmacherów, przegrana w Arizonie może pokrzyżować mu plany.
Teksas pozostaje stanem republikańskim, Arizona jest pewnym zaskoczeniem w tej układance. Jest bardzo ważna jedna kwestia ws. Arizony - pozostają wątpliwości co do zliczania głosów korespondencyjnych. Trzeba też rozróżnić metody głosowania, ponieważ głosowanie w USA było w pewnym sensie chaotyczne i w każdym stanie przebiegało inaczej
- mówił Maciej Rusiński w programie Michała Rachonia #Jedziemy, przypominając, że w niektórych stanach karty do głosowania były automatycznie wysyłane do kogokolwiek, kto według zapisanego dokumentu mieszkał pod danym adresem, w innych trzeba było o nie prosić. "To jest jeden z problemów, dlaczego nadal czekamy na liczenie głosów m.in. w Pensylwanii" - dodał.
Cała batalia wokół metody liczenia głosów: one odbywały się praktycznie do ostatniego dnia kampanii. W tej chwili wiemy, że Pensylwania ma dodatkowe 10 dni na liczenie. Karty nie mogą być wysłane później niż dzisiaj
- zaznaczył.